W gimnazjum nie mogą się dogadać
Niepowodzeniem zakończyły się wczorajsze negocjacje wojewody lubelskiego Andrzeja Kurowskiego i kuratora oświaty Waldemara Godlewskiego z komitetem protestacyjnym oraz władzami samorządowymi gminy Trzebieszów.
- 19.03.2003 20:57
Goście z Lublina usiłowali pogodzić dwie strony konfliktu wywołanego zmianą kierownictwa gimnazjum. Sprawa nabrała rozgłosu po samosądzie dokonanym na nowej dyrektorce szkoły. Pisaliśmy o tym w zeszłym tygodniu. Prokuratura postawiła zarzuty trzem osobom podejrzanym o pobicie. W. Godlewski powiedział nam, że nie udało się doprowadzić do pogodzenia zwaśnionych stron. A Wanda Szaniawska oświadczyła wojewodzie, że chce nadal pracować jako dyrektor gimnazjum. – Jeśli policja stwierdzi, że w czyny karalne byli zamieszani nauczyciele, to nad tym będzie pracować też nasza komisja dyscyplinarna – powiedział Godlewski. Adam Krasuski, przewodniczący komitetu protestacyjnego, oświadczył wojewodzie, że konkurs na dyrektora gimnazjum został sfingowany. Twierdzi, że podczas nieudanych negocjacji zabrakło dobrej woli. Chociaż dzieci już przychodzą na lekcje, to jednak nauczyciele protestując przeciwko przemocy w gminie ubierają się na czarno. Trzebieszowski wójt, Krzysztof Woliński, nie zgodził się rozmawiać z protestującymi. – Żadnych ustępstw, żadnej leperszczyzny w gminie nie będzie. Musimy, ze względu na ekstremistów, pozostawić ochroniarzy w szkole. Wojewoda ostrzegł, że jeśli nastąpi zakłócenie porządku, przyśle policjantów – mówi Woliński.
Reklama













Komentarze