Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie dorośli do prawa jazdy

Duży fiat z siedmioma osobami w środku, w tym trójką małych dzieci, uderzył w drzewo. Choć nie ma jeszcze wyników badań krwi kierowcy, to policjanci twierdzą, że prowadził po alkoholu.
– Ja mogłem zginąć, wszystko mi jedno, ale najbardziej szkoda wnuczka. Ma połamaną miednicę, zabierają go ze szpitala w Międzyrzecu na operację do Lublina – mówi zrezygnowany 48-letni Jan W. po wypadku, do którego doszło w czwartek. Policja poinformowała o zdarzeniu wczoraj. W pobliżu stacji kolejowej w Sokulach (gm. Drelów) samochód zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Dużym fiatem jechało czworo dorosłych i trójka dzieci w wieku od pół roku do 4 lat. Obok kierującego Jana W. siedział jego kolega. Wczoraj operowano go w bialskim szpitalu. Ma złamane przedramię i żuchwę. Z tyłu znajdowała się córka kierowcy, trójka jej dzieci i mąż. – Nie pamiętam, jak znaleźliśmy się w rowie, zaraz potem straciłem przytomność. Po uderzeniu w drzewo wypadły wszystkie szyby. Samochód był na boku. Nie dałem już rady z niego wyjść – wspomina mężczyzna. Straż pożarna pomagała lekarzom z pogotowia wydostać rannych. Wczoraj opuścili już międzyrzecki szpital oprócz 2,5- letniego chłopca. W bialskim szpitalu przebywają Jan W. i pasażer, który siedział obok. Według policji, kierujący był nietrzeźwy. Pod wpływem alkoholu znajdował się również jego zięć. U drugiego z nich w wydychanym powietrzu stwierdzono około 0,5 promila alkoholu. Janowi W. pobrano krew do badania. – Nie piłem tego dnia, poprzedniego tak – przyznaje. W czasie rozmowy ma łzy w oczach. Zastanawia się, jak do tego doszło i co go podkusiło, aby siadać za kierownicę i zabrać tyle osób. Fizycznie nie czuje się najgorzej – ma złamaną rękę i poobijaną twarz – ale psychicznie fatalnie. – To kompletny brak odpowiedzialności – ocenia st. post. Ewa Górniak z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Prawo jazdy jest przywilejem. Niestety, nie wszyscy jego posiadacze do tego dorośli – kwituje. – Wydaje im się, że się uda, nikt nie zauważy, będą jechać ostrożnie. Świadomie narażają innych. W I kwartale tego roku w wypadkach z udziałem pijanych kierowców zginęło 6 osób, 66 odniosło obrażenia. W sumie spowodowali oni 61 wypadków. Największym zagrożeniem, według policji, są nietrzeźwi kierowcy samochodów osobowych (potem piesi, rowerzyści, motocykliści).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama