Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nagrody do wzięcia

Pięcioosobowemu zarządowi Lubelskiej Regionalnej Kasy Chorych rada tej kasy przyznała nagrody w łącznej wysokości 82 tys. zł. Uchwały rady w tej sprawie nie zrealizowaliśmy, zarząd nie wziął pieniędzy – zakomunikowała wczoraj Anna Józefczuk-Majewska, rzecznik prasowy byłej LRKCh.
Wczoraj pisaliśmy o komunikacie ministerstwa zdrowia mówiącym, iż rady ośmiu kas chorych przyznały swoim zarządom nagrody za ubiegły rok w łącznej kwocie 574 tys. zł. Na lubelską przypada 82 tys. zł. A jeszcze na początku kwietnia – gdy media krytycznie pisały o nagrodach w kasach podkarpackiej i śląskiej – zarząd LRKCh informował, że u nich nagród nie było. Chociaż dziennikarze pytali zarówno o przyznanie nagród przez radę, jak i o to, czy zarząd wziął te nagrody. – Odpowiadaliśmy na pytania dotyczące wypłacenia nagród, podkreślając, iż zarząd ich nie otrzymał, i to stanowisko jest aktualne również dzisiaj – mówi Józefczuk-Majewska. – Nieprawdą jest, iż zatailiśmy fakt podjęcia przy radę uchwały w powyższej sprawie. Rada LRKCh uchwaliła nagrody w lutym br. – Pozytywnie oceniliśmy pracę zarządu – powiedział wczoraj Zbigniew Rachel, były przewodniczący Rady LRKCh. – Przyjętą uchwałę przekazaliśmy zarządowi do realizacji. A czy są pieniądze na nagrody? Alina Wojtas, główna księgowa, były członek zarządu LRKCh mówi, że tak. – Gdybyśmy zdecydowali się na wypłacenie nagród, środki można znaleźć, np. w w wydatkach administracyjnych, w których mieliśmy spore rezerwy. Byli członkowie zarządu wzbraniają się przed odpowiedzią, czy mają zamiar wziąć pieniądze. Wprawdzie resort zdrowia stwierdził, że uchwały rad kas chorych nie naruszają prawa. I że nagrody są legalne. Ale w związku z trudną sytuacją finansową w ochronie zdrowia negatywnie ocenił ich wypłatę. Minister zdrowia Leszek Sikorski zaapelował o dobrowolne zrzekanie się nagród.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama