Na tropie drogowych piratów
Codziennie narażamy swoje życie. Podczas kontroli drogowych musimy być przygotowani na wszystko. Nasz ośmiogodzinny czas pracy często ulega wydłużeniu - mówi sierżant Andrzej Zając, pracownik bialskiej Komendy Miejskiej Policji.
- 12.05.2003 16:24
Policjanci drogówki w ciągu jednej zmiany pokonują do 100 kilometrów. Patrolują teren Białej Podlaskiej i okalającego miasto powiatu bialskiego. - Każda trasa jest inna. Nigdy nie można przewidzieć, z jakim problemem się spotkamy - zaznacza sierż. Andrzej Zając. - Na drodze wiodącej w kierunku Terespola do rutynowych działań należy zapewnienie odpowiedniego porządku. Mamy kłopot z kierowcami samochodów ciężarowych. Stojąc kilkanaście godzin w kolejce do przejścia granicznego, opuszczają pojazdy i nierozważnie wychodzą na środek jezdni.
- Do podobnych zdarzeń dochodzi w Kukurykach. To specyficzne miejsce, zatłoczone samochodami. W tej miejscowości musimy zadbać o zapewnienie bezpieczeństwa dla wszystkich uczestników ruchu drogowego - dodaje Grzegorz Timoszuk, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Białej Podlaskiej.
Policjanci na terenie powiatu mierzą przekroczenia prędkości, sprawdzają stan techniczny samochodów - Nasze patrole uzależnione są od miejsc narażonych na różne zagrożenia. Zwracamy szczególną uwagę na szybkość oraz na zapięcie pasów bezpieczeństwa - wyjaśnia Grzegorz Timoszuk.
Inny charakter ma praca w Białej Podlaskiej. - Na obszarze miasta nie prowadzimy kontroli ruchu ani pojazdów - mówi Andrzej Zając. Dodaje, iż do najczęstszych wykroczeń, jakie mają tam miejsce należą kolizje. Dochodzi do nich zwłaszcza na skrzyżowaniach. - Kierowcy nie potrafią dość często dostosować się do sygnalizacji świetlnej -zaznacza sierżant sztabowy Arkadiusz Dawidziuk, z bialskiej KMP. Naczelnik sekcji ruchu drogowego zwraca uwagę, iż kolizje występują ze wzmożoną siłą w godzinach popołudniowych, jak i wieczornych. Praca podległych mu policjantów drogówki należy do bardzo odpowiedzialnych oraz niebezpiecznych. - Każda kontrola wiąże się dla nas z dużym ryzykiem. Zawsze istnieje-jakieś zagrożenie. Jednak trzeba umieć zachować dystans - podsumowuje sierżant Zając. •
Reklama













Komentarze