Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

MPK złupi studentów

To skandal. Jeśli MPK i prezydent nie pójdą nam na rękę, w październiku ruszymy na Ratusz – zapowiadają studenci. Wczoraj Rada Miasta przyklepała likwidację biletów sieciowych i ulg dla studentów. Z decyzji radnych cieszy się jedynie MPK.
Dyskusja nad projektem zmian opłat za przejazd miejską komunikacją była bardzo nerwowa. Dochodziło nawet do pyskówek. Spór wybuchł gdy radny SLD-UP Czesław Kozieł przedstawił swój projekt podwyżki cen biletów. Według niego – zamiast dawać MPK prawo ustalania cen biletów, które pozwala na likwidację ulg czy biletów sieciowych – należy podnieść ceny dotychczasowych biletów o ok. 12 proc. Do głosowania nad tą poprawką jednak nie doszło. Przeciwnicy zmian obawiali się, że godząc się na nowe rozwiązanie, rezygnują z wpływu na wysokość ustalanych cen biletów. Radny Jacek Gallant (SLD-UP) zarzucił swoim oponentom z PiR łamanie prawa i manipulację. W rezultacie przegłosowano uchwałę. Za pozwoleniem na decydowanie o wysokości taryf przez MPK głosowało 16 radnych, 13 było przeciw. – MPK będzie mogło funkcjonować na takich samych warunkach jak prywatni przewoźnicy – mówił Andrzej Pruszkowski, prezydent Lublina. – Ma szansę na wyjście z zapaści finansowej. Ustali jak najlepsze ceny za przejazdy, bo nie chce przecież stracić pasażerów. Z przegłosowania uchwały nie byli zadowoleni studenci z wszystkich lubelskich uczelni, którzy przyszli na sesję. Nie powiodły się ich rozmowy z prezesem MPK. – Aby dostać się na zajęcia, muszę jeździć kilkoma autobusami – denerwuje się Agnieszka, studentka medycyny. – Po tych zmianach na miejską komunikację wydam grubo ponad 100 złotych. – Domagamy się biletów sieciowych i rozsądnych cen – mówi Marcin Kowalewski, reprezentujący studentów UMCS. – Jeśli MPK i prezydent nam nie pójdą na rękę, w październiku ruszymy na Ratusz. MPK odczuje jak ważnym jesteśmy pasażerem, gdy zbojkotujemy jego autobusy. – Wybraliśmy najlepszy wariant zmian cen przejazdów– zapewnia Jacek Miłosz, prezes MPK. – Z 70 różnych rodzajów biletów zostanie ponad 10. Nie możemy utrzymać ulg na dotychczasowym poziomie, bo nas na to nie stać. Jeśli jakaś grupa chce negocjować ulgi, zawsze zapraszam do rozmów. – Najlepszy wariant? To bzdura – mówi Artur P. – Dojeżdżam do pracy z przesiadką. Teraz za bilet miesięczny na wszystkie linie płacę 72 złote. Za bilet na dwie linie będę musiał zapłacić 104 złote, czyli o 30 zł więcej niż dotychczas. Normalny przejazd za 1,30 zł, z ulgą za 1,25 zł; bilety miesięczne na jedną linię za 52 zł (dla studentów i uczniów 50 zł), na dwie odpowiednio 104 i 100 zł. Nastąpi likwidacja biletów miesięcznych na wszystkie linie (tzw. sieciówek). Stawka maksymalna na bilet ma wynosić 2,50 zł. Tyle samo co u prywatnych przewoźników.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama