Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tajemnica taśm Urbana

Czy doszło do korupcji wśród lubelskich radnych podczas ostatniej sesji? Zdaniem Jarosława Urbana, działacza \"Samoobrony” - tak. Pod koniec ub. tygodnia Urban potwierdził w rozmowie z dziennikarzem jednej z lubelskich gazet, że ma kasetę z nagraniem, na której zarejestrowano propozycję złożoną jednemu z radnych za poparcie uchwały w sprawie zagospodarowania przestrzennego działki przy al. Kraśnickiej. Zmiana planu umożliwiała budowę hipermarketu spożywczego. Jego budową zainteresowane jest brytyjskie Tesco. Urban zapowiadał ujawnienie kasety w piątek lub poniedziałek. Obietnicy nie spełnił. I jednocześnie nabrał wody w usta. - Nie będę rozmawiał na ten temat - powiedział nam we wczorajszej rozmowie telefonicznej. - Ale czy ma pan kasetę z nagraniem propozycji? - naciskaliśmy. - Nie rozmawiam na ten temat - powtarzał Urban. Sprawę taśm Urbana niechętnie komentują radni. - Staram się nie zajmować plotkami - ucina Jacek Sobczak, radny Porozumienia Lubelskiego. - Słyszałem plotkę, ale nic nie wiem bliżej, same ogólniki - przyznaje Jacek Czerniak, przewodniczący klubu SLD-UP. - Bardziej wygląda to na pomówienia. Od \"taśmy Urbana” dystansuje się Ratusz. - Sprawy nie znam, a trudno mi uwierzyć pogłoskom - mówi Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina. - Jeśli kaseta istnieje, sprawą powinny zająć się organa ścigania. Radni zastanawiają się dlaczego Urban, jeśli kasetę posiada, jeszcze jej nie zaprezentował. - Przecież jej upublicznienie wywołałoby trzęsienie ziemi w radzie - usłyszeliśmy od jednego z radnych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama