Inspekcja pracy przegrała w sądzie
Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim uniewinnił Stanisława S., dyrektora miejscowego oddziału ZUS od zarzutu naruszenia uprawnień pracowniczych. Ukarania dyrektora domagała się Państwowa Inspekcja Pracy, która uważała, że szef ZUS popełnił wykroczenie nie udzielając urlopu macierzyńskiego swojej pracownicy.
- 08.07.2003 15:16
Sprawa dotyczyła kobiety, która przeszła przedwczesny poród i urlop macierzyński dostała dopiero po trzech tygodniach. - Do jego udzielenia było potrzebne dostarczenie nam odpisu skróconego aktu urodzenia dziecka - tłumaczył nam dyrektor jeszcze przed sądową rozprawą. - Kiedy go otrzymaliśmy urlop został udzielony. Dyrektor uważał, że robił co mógł, żeby tę sprawę załatwić jak najszybciej: konsultował się z centralą, pytał USC, dlaczego nie wydali aktu urodzenia. - Załatwiliśmy sprawę po ludzku i zgodnie z przepisami - mówi. - Pracownica na tym nie ucierpiała. Innego zdania była inspekcja pracy, która uważała, że dyrektor popełnił wykroczenie. Danuta Serwinowska, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Lublinie nie chciała powiedzieć, na jakich podstawach oparła swoje stanowisko.
Reklama













Komentarze