Reklama
Tropiciele dawnych zwyczajów i gwary
W Serpelicach nad Bugiem młodzi ludzie nie tylko wypoczywają, ale także poznają miejscowe zwyczaje, słownictwo. Jak to robić podpowiadają im profesorowie różnych uczelni.
- 08.07.2003 15:11
Właśnie o taką pożyteczną formę wakacyjnego spędzania czasu dla uczniów z Sokołowa Podlaskiego, Zwolenia i białoruskiego Brześcia zadbało Sokołowskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne. Zorganizowało VI Naukowy Obóz Gwaroznawczy.
Wanda Wierzchowska, prezes towarzystwa powiedziała nam, że już od ośmiu lat przy współorganizowaniu obozów współpracuje z naukowcami Uniwersytetu Warszawskiego. Tym razem w obozie uczestniczą profesorowie Barbara Falińska, Barbara Bartnicka i Józef Maroszek.
- Ten wypoczynek połączony z pożyteczną pracą owocuje licznymi publikacjami. Młodzież ma satysfakcję z publikowania wyników badań w specjalnych wydawnictwach. Poza gwarą badamy także tradycję, zwyczaje i obrzędy - mówi Wanda Wierzchowska.
Mieliśmy możliwość przysłuchiwania się pracy prof. Barbary Falińskiej z dziewczętami. Profesor polecała im, aby poszły do najstarszych mieszkańców okolicznych miejscowości i dopytywały się o nazwy narzędzi rolniczych i potraw. Interesująco opowiadała o dawnym świecie polskiej wsi.
Z entuzjazmem do nowych zadań podchodzi obozowiczka Marysia Obłuchowa, studentka stosunków międzynarodowych z Brześcia.
W czystej polszczyźnie powiedziała nam, że bardzo jej się podoba zbieranie legend i wspomnień miejscowych rolników oraz śpiewanie wielu piosenek przy ognisku. •
- Ostatnia pora, aby zarejestrować słownictwo gwarowe. W wielu wsiach już nie ma osób starszych, od których można usłyszeć dawne nazwy przedmiotów. Cenimy sobie, że w Serpelicach są ciekawi ludzie, którzy chcą i mogą nam wiele powiedzieć. W tym rejonie są istotne wpływy gwary mazowieckiej na pozostałe jeszcze gwary ruskie, czyli wschodniosłowiańskie. Zebrane materiały mają nam posłużyć do opracowania atlasu gwar polskich.•
Reklama













Komentarze