Reklama
Bez togi i bez kasku
Policjanci z Radzynia Podlaskiego zatrzymali pod miastem sędziego jadącego na motocyklu bez kasku. Jego zachowanie mogło wskazywać na spożycie alkoholu. Do zdarzenia doszło przed tygodniem, policja nie informuje jednak o nim, nie chce też zdradzić o sędziego którego sądu chodziło. My o sprawie dowiedzieliśmy się nieoficjalnie wczoraj.
- 02.09.2003 21:08
Patrol policyjny zainteresował się motorem Yamaha, ponieważ motycyklista i jego pasażerka nie mieli kasków. Funkcjonariusze musieli zajechać motocykliście drogę, bo nie reagował na wezwania do zatrzymania. Okazało się, że kierowca nie miał uprawnień do kierowania motocyklem, a pojazd nie miał badań technicznych. Kierowca oświadczył za to, że jest sędzią. Funkcjonariusze poprosili o legitymację, motocyklista jednak nie chciał jej pokazać. Kiedy dowieźli niesfornego kierowcę na komendę, odmówił dmuchania w alkomat.
Komenda Powiatowa Policji powiadomiła prezesa sądu o zachowaniu sędziego. On z kolei złożył w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Lublinie skargę na nadużywanie uprawnień przez radzyńskich policjantów. Sprawę wyjaśnia Inspektorat Komendanta Wojewódzkiego.
Reklama













Komentarze