Reklama
Traktorzysta nie chciał dmuchać
Parczewska policja sporo się natrudziła w ostatnią środę przy ściganiu sprawcy kolizji drogowej. Otóż otrzymała ona sygnał, że jakiś ciągnik najechał na przydrożny słup energetyczny.
- 02.10.2003 19:45
Okoliczności, w jakich doszło do kolizji (dobre warunki, nie sprzyjające wypadkom) oraz fakt, że traktorzysta natychmiast zbiegł z miejsca zdarzenia, wzbudziły w funkcjonariuszach podejrzenie, iż kierujący pojazdem może stanowić poważne zagrożenie dla ruchu i należy go niezwłocznie zlokalizować. W podparczewskiej wsi niebawem odnaleźli sprawcę, którym okazał się 38-letni Andrzej C. Stojący przy sklepie w Plebaniej Woli kierowca, mimo usilnych perswazji, nie chciał się jednak poddać badaniu na trzeźwość. Dopiero po wezwaniu posiłków, pięciu policjantów zdołało ustalić, że traktorzysta miał w organizmie ponad 3,30 promila alkoholu. Fnkcjonariusze przypuszczają, iż oporny kierowca był tak butny, gdyż jest szwagrem wójta.
Reklama













Komentarze