• Podczas imprezy z okazji 500-lecia Jabłonia, zaprezentowane zostało widowisko historyczne oparte między innymi na legendzie o Sławoju, miejscowym zbóju. To nie pierwsza pana legenda poświęcona miejscowościom parczewskiego regionu?
Rozmwiał Kazimierz Kasprzak
07.10.2003 15:04
- Łącznie napisałem ponad 20 legend, w tym o swoim rodzinnym Brudnie oraz Miłkowie, Siemieniu, Sosnowicy. Będąc jeszcze nauczycielem postanowiłem uratować od zapomnienia wiele interesujących opowieści mieszkańców ziemi parczewskiej, a także moich rodziców. Legendę o Sławoju napisałem głównie na podstawie pieśni, które śpiewał swego czasu mój ojciec.
• Historia Parczewa i okolic, a także folklor tego regionu stały się głównym tematem pańskich powieści i opowiadań...
- Napisałem 4 powieści i 2 zbiory opowiadań. Najbardziej cenię sobie powieść \"Przyjazd króla jegomości”, poświęconą mojemu kochanemu Parczewowi. Kontynuacją jest \"Słońce nad basztą”, dotyczące Unii Lubelskiej. Teraz myślę nad trzecią książką z tego cyklu. Byłaby to więc swego rodzaju trylogia.
• Pana powieści zostały wysoko ocenione nie tylko przez krytyków...
- Za \"Słońce nad basztą” w 1984 roku otrzymałem nagrodę imienia Bolesława Prusa, którą przyznał lubelski Oddział ZLP. Z kolei powieść \"Droga”, poświęcona czasom powojennym Lubelszczyzny, została w 1988 roku wyróżniona w ogólnopolskim konkursie.
• Mimo podeszłego wieku, nie spoczął pan jeszcze na laurach?
- Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Mam konkretne zamierzenia. Oby tylko dopisało zdrowie, a także udało mi się znaleźć sponsorów, którzy pomogliby mi wydać nowe książki.
Komentarze