Reklama
Dzieci i konie czekają na pomoc
Jesienią zwierzęta czasowo przebywające w janowskiej stadninie miały już być w Komarnie, ale chyba nic z tego nie będzie. Budynki, w których ma powstać stajnia, są nadal własnością gminy Konstantynów. Zawiązało się stowarzyszenie, które przyśpieszy realizację przedsięwzięcia.
- 07.10.2003 15:14
Samorządowcy są zdecydowani oddać budynki na przyszłą stajnię w ręce tych, którzy będą ją użytkować. Nieformalna zgoda ze strony władz już jest, ale ostatecznie zadecydują radni, podejmując uchwałę. Brakuje tylko opinii bialskiego sanepidu. - Ponaglamy i liczymy, że jeszcze w tym tygodniu sanepid obejrzy to miejsce - mówi Stanisława Celińska, wójt Konstantynowa.
Nie wiadomo tylko, kiedy oficjalna zgoda dotrze do Konstantynowa. Miną kolejne tygodnie, zanim zbierze się rada. Najbliższa sesja planowana jest dopiero w listopadzie. Tymczasem dzieci i konie czekają. W sobotę w Domu Dziecka spotkali się członkowie-założyciele Stowarzyszenia
Wspierania Domu Dziecka i Lokalnej Społeczności w Komarnie, które ma połączyć wysiłki ludzi dobrej woli wokół tej inicjatywy i innych na rzecz wychowanków i mieszkańców Komarna.
- Wspólnie uda nam się wiele zdziałać. Czy to poprzez osobiste kontakty i znajomości, czy realizując pomysły, które się w nas zrodzą. Inny ważny cel, to praktyczne zabieganie o pieniądze unijne - podkreśla Alina Kozińska-Bałdyga, prezes Federacji Inicjatyw Oświatowych z Warszawy. To organizacja zaproponowała utworzenie pierwszej w Polsce stajni przy domu dziecka.
O wykorzystaniu koni, które tam trafią, myślą okoliczni mieszkańcy zajmujący się agroturystyką.
Innym zadaniem stowarzyszenia będzie przygotowywanie wychowanków do samodzielnego życia w przyszłości. Zapewnienie im możliwości rozwoju, dokształcania, fundowania stypendiów uzdolnionym. Dom dziecka nie jest w stanie temu sprostać. •
Podajemy numer konta dla tych, którzy zechcą wesprzeć finansowo powstanie stajni: Kredyt Bank SA o/Biała Podlaska 11-1500-1331-1213-3000-8123-0000
Reklama













Komentarze