Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Świerk niezgody

W trakcie budowy ulicy Sławacińskiej część rosnących tam drzew została wycięta. Według Józefa Szudejki, mieszkańca tej ulicy, pozostawiono te najbardziej przeszkadzające. Mężczyzna uważa za niedopuszczalne, aby pozostawić drzewo rosnące na środku chodnika.
- Żeby je ominąć muszę schodzić na jezdnię. Komisja odbierająca inwestycję nie widziała w tym problemu. Interweniowałem już w urzędzie miasta, ale bezskutecznie - mówi poirytowany Józef Szudejko. Jego rozdrażnienie potęguje dodatkowo poczucie niesprawiedliwości, jakiej doznał w związku z wycinką. Usunięto wówczas lipę rosnącą przy jego posesji. - Choć drzewo było wieloletnie nie robiłem z tego powodu trudności. Teraz myślę, że mogła zostać, bo w porównaniu ze świerkiem sąsiadów nie stanowiłaby przeszkody -podkreśla mężczyzna. Twierdzi, że decyzje o usuwaniu drzew opierają się na indywidualnym \"widzi mi się” prowadzących inwestycję, postanowiliśmy sprawdzić jak jest w rzeczywistości. W Wydziale Dróg i Komunikacji UM nie chciano się w prawdzie ustosunkowywać bezpośrednio do problemu, o którym mowa, jednak naczelnik Jarosław Kostecki był pewien jednego: - Samowolnie nikt nie wycina drzew. O usunięciu każdego decyduje prezydent miasta, co wiąże się z wydawaniem odpowiednich decyzji. W sprawie świerku przy ul. Sławacińskiej wypowiedział się natomiast Stanisław Wojciuk, naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego:- Prowadząc inwestycje staramy się tam, gdzie to możliwe zostawiać jak najwięcej zieleni. Z tego co wiem drzewko, o którym mowa to młoda i niewielka roślina. Nie widzieliśmy powodów, aby usuwać ten świerk. Gałęzie zostały podcięte dosyć wysoko, więc drzewko nie powinno nikomu przeszkadzać.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama