Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Leczenie mandalami

Nietypowa wystawa zostanie otwarta dzisiaj w Galerii Podlaskiej. Będzie to ekspozycja pastelowych kompozycji \"Mandala” Haliny Szejak vel Żeak z Pabianic.
Artystka ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi oraz socjo-psycho-somato-analizę w Ecole de Frances w Strasburgu i studium Atre Terapeutyczne w Instytucie Ericsonowskim. Jest członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Somatoterapeutów pozarządowej Organizacji Wychowania przez Sztukę INSEA przy UNICEF, Stowarzyszenia Coachingu oraz Związku Polskich Artystów Plastyków. Wspomina, że trzykrotnie wychodziła ze śmierci klinicznej. Kiedy była w depresji, uratowała ją sztuka. Kilkanaście lat temu, podczas warsztatów psychotronicznych dowiedziała się, że widzi aurę - pole energii otaczające człowieka. Zaczęła rysować mandale na podstawie horoskopów innych osób, którym po tym ustępowały bóle nerek, głowy, wielu odczuwało poprawę samopoczucia. Swoje umiejętności artystyczne postanowiła poświęcić w niesieniu pomocy potrzebującym - arte terapii, czyli leczeniu sztuką. Prowadzi Laboratorium Terapii Sztuką w Pabianicach oraz liczne seminaria, wykłady i warsztaty w krajach europejskich. Bierze udział w międzynarodowych kongresach naukowych. - Cały czas przychodzą do mnie ludzie z depresjami i nowotworami. Oczywiście, nie cofnę raka, ale poprzez terapię zahamuję jego rozwój. Na szczęście, depresja jest odwracalna. Nie ma tu żadnych czarów. Chodzi o działanie poprzez formę, kolor i kształt, co już dawno potwierdzili Hindusi i radiesteci. Swoją terapię plastyczną łączę z muzyką. Najczęściej pracuję z kobietami. Mężczyźni są bowiem bardziej racjonalni. Kobiety bywają bardzie otwarte - mówi Halina Szejak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama