Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Zachowana pamięć

Cmentarze, tak jak ludzie, starzeją się i umierają. Niejednokrotnie żywi zapominają o miejscu pochówku bliskich. Tak dzieje się z wieloma podlaskimi cmentarzami różnych wyznań.
Zachowana pamięć
Cmentarz unicki w Wisznicach odwiedza wielu turystów
Ostatnio jednak pojawiły się pozytywne przykłady świadczące o dbałości o cmentarze i nagrobki. W kościele pw. Św. Trójcy w Radzyniu Podlaskim dobiega finału konserwacja najstarszego w naszym regionie nagrobka renesansowo-manierystycznego Mniszchów. Dzięki inicjatywie ks. kan. Kazimierza Musieja, proboszcza parafii, możliwe było pozyskanie wsparcia Urzędu Marszałkowskiego i Służby Ochrony Zabytków, która przeznaczyła na ten cel 10 tysięcy złotych. Jan Maraśkiewicz, kierownik oddziału PSOZ w Białej Podlaskiej, powiedział nam, że nagrobek pochodzi z ok. 1600 roku. Wykonany został z marmuru, alabastru i piaskowca. Zdobią go złocenia. - Po odsłonięciu całego dawnego uroku widać, że jest to jeden z najciekawszych w województwie nagrobków znajdujących się w kościołach - zaznacza Jan Maraśkiewicz. Wzorcowo w ostatnich latach o cmentarz tatarski w Studziance zadbała też gmina Łomazy. Wójt Waldemar Droździuk powiedział, że w poprzednim i obecnym roku naprawiono ogrodzenie, usunięto krzewy i zadbano o okoliczny teren. Przeznaczono ok. 3,5 tysiąca złotych na ten cel. Młodzież z miejscowych szkół porządkuje ten mizar. - Przyjeżdża do nas wielu turystów. Cmentarz tatarski jest ważną wizytówką gminy, świadczy o historii ziemi i pamięci potomnych - mówi Waldemar Droździuk. Także w Wisznicach miejscowe szkoły i samorząd dbają o utrzymanie i porządkowanie cmentarza unickiego. Znajdują się tam grobowce rodzin Kraszewskich, Malskich, Rulikowskich i kwatera powstańców styczniowych. Zapomniany, zaniedbany i nikomu niepotrzebny żeliwny nagrobek w stylu neogotyckim znajduje się na terenie dawnego szpitala w Białej Podlaskiej. Próbowaliśmy ustalić jego pochodzenie. Według pracowników bialskiego oddziału Służby Ochrony Zabytków, pochowano tam w roku 1873 Stanisława Domaradzkiego, obecnie nieznaną nikomu osoba. W tym miejscu znajdował się cmentarz, przy istniejącym już w tamtym okresie szpitalu. Grzebano tam prawdopodobnie zmarłych pacjentów. Obok żeliwnej \"ruiny”, nadającej się tylko do renowacji - to obowiązek właściciela obiektu lub terenu, na którym się znajduje - jest lepiej zachowany betonowy nagrobek Mikołaja Dziedzickiego, z 1785 roku, człowieka związanego z dawną Akademią Bialską. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama