Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Nie doinwestowane dzieci

W Białej Podlaskiej już od lipca części podopiecznych wypłacano 50 procent uposażenia. Parczew stosował tę procedurę wobec wszystkich rodzin w październiku. Radzyń Podlaski dotąd wywiązywał się ze swych zobowiązań w całości, ale na grudzień nie ma już ani złotówki
- Już na początku roku wiedzieliśmy, że pieniędzy nie wystarczy. Aby możliwie najbardziej wydłużyć okres wypłacania świadczeń rodzinom zastępczym w lipcu zdecydowaliśmy się na płacenie 50 procent należnej kwoty rodzinom spokrewnionym pełniącym funkcje zastępczych. Najczęściej są to przypadki dziadków wychowujących wnuki. Dzięki temu pozostałym płaciliśmy dotąd pełne kwoty - mówi Halina Mincewicz, dyrektor PCPR w Białej Podlaskiej. Dyrekcjom centr trudno wskazać jednoznaczne powody zaistniałego problemu. Według nich nie jest to kwestia niższego budżetu. Przekazywane co roku kwoty są porównywalne. - Problem w tym, że tworząc budżet bierze się pod uwagę ogólną sytuację w danej chwili. W trakcie roku wiele rzeczy może ulec zmianie. Przykładowo może nam przybyć znaczna ilość podopiecznych, czego nie mogliśmy wkalkulować w budżet - wyjaśnia Adam Kowalczyk, dyrektor radzyńskiego centrum. Tutaj, aby do minimum ograniczyć wydatki PCPR dawno zapomniało o kontraktowaniu nowych rodzin zastępczych, a tworzenie rodzinnego pogotowia opiekuńczego pozostaje jedynie w sferze marzeń. - To luksus, na który nas nie stać. Na szczęście w powiecie nie ma dotąd zapotrzebowanie na taką instytucję - dodaje A. Kowalczyk. Parczew ciężkie chwile ma już za sobą. Kierownik tamtejszej placówki, Teresa Rojewska, właśnie otrzymała informację z Lublina, że pieniądze będą. To niemal ostatni dzwonek, gdyż od dwóch miesięcy rodziny z tego powiatu także zadowalają się połową przysługującego świadczenia. - Teraz będziemy mogli wszystkim wypłacić zaległości i normalne stawki za grudzień - cieszy się T. Rojewska. Przyznaje też, że być może jej placówce łatwiej ubiegać się o dodatkowe fundusze na ten cel, gdyż mają stosunkowo niewiele rodzin zastępczych. Na pieniądze czeka również Łuków. Tamtejszego PCPR nie uratowała nawet zaciągnięta w banku pożyczka, gdyż w listopadzie wszystkie rodziny otrzymały połowę kwoty. Ta nieciekawa sytuacja ulegnie prawdopodobnie zmianie. W ostatnich dniach dyrektorzy placówek otrzymali zapewnienie, że w Lublinie są pieniądze na ten cel. Teraz wszyscy czekają na ich przekazanie. PCPR obiecanego dofinansowania oczekują jak zbawienia. Z pieniędzy, które mają wpłynąć, centra będą mogły wreszcie wyrównać rachunki.• powiaty: •bialski - 126 rodzin; 145 dzieci •radzyński - 47 rodzin; 64 dzieci •parczewski - 28 rodzin; 38 dzieci •łukowski - ponad 100 rodzin Na dzieci do lat 7 przypada 60 procent podstawy, która wynosi 1621 złotych. Na starsze opiekun otrzymuje 40 procent. Rodzina zastępcza nie otrzymuje oddzielnych gratyfikacji finansowych za opiekę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama