Reklama
Kradli limuzyny
Dwaj bracia z Parczewa kierowali gangiem, który włamując się do salonów samochodowych na terenie Niemiec, ukradł kilkadziesiąt luksusowych aut wartych co najmniej dwa miliony euro. Pierwszy – Mariusz Ch. – wpadł w Niemczech. Wczoraj Sąd Rejonowy w Lublinie aresztował jego brata Marcina oraz członka grupy Przemysława K.
- 04.12.2003 21:15
Materiały w tej sprawie lubelskim organom ścigania przekazała prokuratura z Bawarii. Dotyczyły dokonania około stu włamań do salonów i warsztatów samochodowych w południowych landach. W Niemczech aresztowano pięciu członków grupy. Aż czterech z nich pochodzi z Lubelszczyzny. We wtorek policjanci z lubelskiego Wydziału Centralnego Biura Śledczego zatrzymali dwóch mieszkańców Parczewa. Obaj zostali aresztowani. – Marcinowi Ch., studentowi I roku informatyki, zarzucono kradzież 19 luksusowych aut wartych ponad milion euro oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą – mówi Andrzej Lepieszko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Przemysławowi K. prokuratura zarzuciła kradzież 8 samochodów wartych 600 tys. euro i przynależność do gangu. Gang stosował bardzo prymitywne metody. Wdzierał się do salonów samochodowych wyłamując drzwi bądź ściany. Interesowały go tylko auta najwyższych klas z najlepszych marek np. Mercedes, BMW, Audi. Część samochodów była rozprowadzana w Niemczech. Resztę przeciągano na specjalnych platformach przez granicę na Nysie Łużyckiej, a potem przemycano dalej
na Wschód.
Reklama
Komentarze