Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trudne rozstania posłów z trzynastkami

Dziś powinny rozstrzygnąć się losy trzynastek dla tzw. erki, czyli najważniejszych urzędników w państwie. Wśród lubelskich posłów zdania na temat likwidacji dodatkowej pensji w roku są jednak podzielone.
Jak pisaliśmy wczoraj, trzynastki mają być zabrane m.in. ministrom, posłom, senatorom i wojewodom. Wczoraj klub parlamentarny PO podjął decyzję o przekazaniu tegorocznych trzynastek na cele charytatywne. Platforma może liczyć na poparcie jej wniosku przez LPR i Samoobronę. W SLD zdania są podzielone. Np. z \"trzynastki” jest skłonny zrezygnować lubelski poseł Lech Nikolski (ma na koncie 55 tys. zł i 2,5 tys. dolarów oszczędności - dane z ostatniego oświadczenia majątkowego). Ale już jego partyjny kolega Jan Byra z Zamościa ma wątpliwości co do intencji Platformy Obywatelskiej. - Moim zdaniem to są działania pod publiczkę - ocenia Byra (30 tys. zł na koncie), zapowiadając, że nie poprze dziś projektu w tym kształcie. - Tu są potrzebne działania systemowe, np. że trzynastki zabieramy wszystkim urzędnikom państwowym i samorządowym, czyli m.in. sędziom, prokuratorom, wójtom, burmistrzom, którzy zarabiają powyżej, powiedzmy, 5 tys. zł. Taki wariant bym poparł. Szef lubelskich ludowców Zdzisław Podkański (brak oszczędności) choć również ma zastrzeżenia co do działań PO, dzisiaj poprze wniosek o likwidację trzynastek dla \"erki”. - Moim zdaniem każdy poseł może sam zrezygnować z trzynastki i do tego nie potrzeba specjalnych ustaw - mówi Podkański. - Jednak w związku z wprowadzaniem planu Hausnera, gdy oszczędności dotkną wielu ludzi, zasadne jest wprowadzenie cięć także dla przedstawicieli władzy, którzy dobrze zarabiają. Poseł nie wie, co zrobi z tegoroczną trzynastką, która jest właśnie wypłacana. - Jeszcze się nad tym nie zastanawiałem - powiedział Dziennikowi. (kw)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama