Ostatnia droga włamywacza
Policjant uprawiający jogging złapał na cmentarzu złodzieja, który kilka minut wcześniej włamał się do samochodu. Do niecodziennego zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem - policja pochwaliła się dzielnym funkcjonariuszem wczoraj.
- 09.02.2004 21:04
Tuż przed godziną 18 ubrany w dres aspirant z II Komisariatu Policji biegł przez cmentarz przy ul. Walecznych w Lublinie. Zaczepił go przechodzień, który znał biegacza z widzenia i wiedział, że jest policjantem. Powiedział mu, że kilka minut wcześniej do zaparkowanego przy cmentarzu poloneza włamał się złodziej. Przechodzień wskazał oddalającą się postać włamywacza. Policjant ruszył w pościg. Bez trudu dogonił i obezwładnił młodego mężczyznę. Włamywacz nie miał żadnych szans z funkcjonariuszem o potężnej posturze.
18-letni mieszkaniec Chełma przyznał się do wybicia szyby w polonezie i kradzieży torebki. Pokazał, że wyrzucił ją w śmietniku koło bloku przy ul. Koryznowej. Dzięki temu łup został odzyskany. Chełmianin był już wcześniej notowany przez miejscową policję za kradzieże z włamaniem. (er)
Reklama
Komentarze