Dziewczyna, która napadła na parę młodych ludzi w centrum Lublina wyszła w czwartek na wolność. Sąd przychylił się do jej prośby o karę dwóch lat bezwzględnego więzienia i wypuścił ją z aresztu
Jacek Szydłowski
17.04.2014 20:30
Wyrok w sprawie Karoliny K. zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu. Będzie nieprawomocny. Podczas wczorajszej rozprawy 19-latka podtrzymała swój wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
- Przepraszam również wszystkich pokrzywdzonych - dodała Karolina K.
Nastolatka chce dla siebie dwóch lat więzienia. Do tego należy doliczyć grzywnę oraz zwrot 800 zł za artykuły spożywcze, które miała ukraść z jednego ze sklepów.
Zarówno prokurator, jak i pokrzywdzeni zgodzili się na taką karę. Do wniosku oskarżonej przychylił się również sąd. Podczas wczorajszej rozprawy pełnomocnik Karoliny K. wnioskował o zwolnienie nastolatki z aresztu. Przed zatrzymaniem dziewczyna pracowała i mimo kłopotów z prawem może odzyskać posadę. Ma w ten sposób zarobić na grzywnę i pokrycie szkód. Poza tym, do tej pory nie utrudniała postępowania. Sąd uznał argumenty obrońcy i zwolnił Karolinę K. z aresztu.
Dziewczyna odpowiadała za brutalny napad, do którego doszło pod koniec lipca w centrum Lublina. Para młodych ludzi mijała nocą skrzyżowanie ul. Lipowej i Al. Racławickich. Tam rzuciła się na nich Karolina K. i jej 14-letnia koleżanka. Napastniczki skupiły się na dziewczynie. 19-latka chwyciła ją za włosy, biła, w końcu przewróciła na ziemię. Ukradła jej torebkę z kartami do bankomatu, telefonem i dokumentami.
Kamery monitoringu zarejestrowały całe zajście. Nagrały również napastniczki, kiedy uciekały do pobliskiej bramy. Ukryły się w piwnicy. Kilka minut później wyciągnęli je stamtąd policjanci.
Młodszą z nastolatek zajął się sąd rodzinny. Karolina K. trafiła za kraty. Sąd wypuścił ją jednak z aresztu po wpłaceniu 1000 zł kaucji. Prokuratura odwołała się jednak od tej decyzji i jeszcze w sierpniu ubiegłego roku Karolina K. wróciła za kraty. Za rozbój groził jej wyrok od 2 do 12 lat więzienia.
Komentarze