Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mieszkańcy mają wybór: Albo klub go-go, albo sklep z alkoholem

Klub go-go, sex shop i masaż erotyczny. Czynny 24 godziny na dobę lokal ma powstać na parterze bloku przy ul. Partyzantów 48 w Puławach. Chyba że... mieszkańcy zgodzą się na koncesję na alkohol
Mieszkańcy mają wybór: Albo klub go-go, albo sklep z alkoholem
- Nie chcemy tu klubu go-go. Budynek, w którym mieszkają ludzie, to nie miejsce na taką działalność. Tu są małe dzieci, które już dopytują rodziców, co to jest masaż erotyczny. Poza tym w naszym bloku są bardzo cienkie ściany. Słychać, co mówi sąsiad. A ja mieszkam bezpośrednio nad tym lokalem - martwi się Ewelina Kubisz. Lokal, gdzie ma powstać klub go-go, należy do spółki Inwestor HM, która działa także na terenie województw mazowieckiego, wielkopolskiego, lubuskiego i śląskiego. Podczas ubiegłotygodniowego spotkania z pełnomocnikiem zarządu spółki mieszkańcy wyjaśnili przyczyny swojego sprzeciwu. - Swoje stanowisko motywujemy względami moralnymi, estetycznymi oraz dbałością o wygląd zewnętrzny i poczucie bezpieczeństwa w okolicy - podkreślali. Zapowiadają, że jeśli lokal ruszy zgodnie z zapowiedziami 1 maja, zamontują monitoring. - Mamy nadzieję, że to wystraszy klientów, bo przecież nikt, kto przychodzi do takiego miejsca, nie chce być nagrywany - dodaje Kubisz. Sprawa ma drugie dno. Mieszkańcy twierdzą, że są szantażowani przez właściciela lokalu, który ogłosił ulokowanie tu punktu erotycznych uciech po tym, jak odmówili zgody na sprzedaż w lokalu alkoholu. Mówią, że to tylko straszak, bo w lokalu był wcześnie psi fryzjer, a po nim nie było żadnego remontu. Zaklejono jedynie szyby plakatami z informacją o otwarciu klubu go-go. - Uważamy, że klub wcale tam nie powstanie. Bo np. wątpliwości budzi metraż lokalu. 53 mkw. to zdecydowanie za mało, jak na taką działalność - mówi Ewelina Kubisz. ​ Jak tłumaczy Grzegorz Luboiński, pełnomocnik zarządu Inwestor HM, do wynajęcia lokalu zmusiły firmę względy finansowe. - Nasza firma działa dzięki zyskom z wynajmu lokali komercyjnych. A ten już od kilku miesięcy stoi pusty i przynosi straty. Wcześniej chcieliśmy wynająć ten lokal na sklep spożywczy Żabka, ale wspólnota nie zgodziła się na koncesję na alkohol. Zostaliśmy postawieni pod ścianą i podpisaliśmy umowę z innym najemcą - mówi Luboiński. - Przyznaję, że wynajęcie lokalu dla klubu go-go nie do końca odpowiada naszym standardom etycznym, ale nie mieliśmy wyjścia. Pełnomocnik zapewnia, że jego firma chce jednak żyć w zgodzie ze wspólnotą. - W związku z tym zdecydowaliśmy się na kolejne spotkanie. Jeśli mieszkańcy zgodzą się na koncesję na alkohol, to jesteśmy gotowi wycofać się z umowy z najemcą, który chce otworzyć klub go-go. Firma nie chce podać nazwy najemcy. Informuje tylko, że ma on podobne kluby także w innych polskich miastach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama