Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sprawdź, ile bierze prezes

Mieszkasz w spółdzielni mieszkaniowej. Płacisz coraz większy czynsz i zastanawiasz się, na co właściwie idą Twoje pieniądze? Między innymi na zarobki prezesa i jego zastępców.
Już od ponad dwóch miesięcy obowiązuje wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, z którego wynika jasno, że zarobki prezesów nie są żadną tajemnicą. – Spółdzielnie mieszkaniowe funkcjonują na uprzywilejowanych warunkach. Na przykład mają gwarancje państwa dotyczące kredytów. A skoro tak, to ich finanse powinny być przejrzyste dla każdego; nie tylko dla członków spółdzielni – tłumaczy Jerzy Drachal, rzecznik NSA w Warszawie. Co z tego wynika? – Zarobki prezesów spółdzielni są tak samo jawne, jak zarobki urzędników administracji publicznej, takich jak premier, minister czy burmistrz. W niektórych spółdzielniach pobory członków zarządu były jawne od dawna, jednak z innego powodu. – Zarobki pracowników administracji zaliczają się do wydatków, więc wpływają na wysokość czynszów. Dlatego uzasadniając każdą podwyżkę, podajemy koszty związane z poborami administracji. Gdy ktoś chce poznać szczegóły, to również nie ma problemu – zapewnia Waldemar Władyga, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej im. Jana Zamoyskiego w Zamościu. Jednak nie wszyscy prezesi przejmują się wyrokiem NSA. – Nikt nie może się dowiedzieć, ile zarabiają członkowie zarządu, tak samo jak pracownicy spółdzielni. To poufne informacje – twierdzi Andrzej Mazurek, wiceprezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Chociaż powołujemy się na wyrok NSA, to prezes oznajmia, że jest zajęty i kończy rozmowę. Bogdan Hurko, prezes SM „Centrum” w Chełmie, też jest tajemniczy. – Wiem, że to nie jest informacja tajna, ale komu to potrzebne – mówi. – Mogę powiedzieć, że zarabiam niedużo. Ile dokładnie, wie Rada Nadzorcza i to wystarczy. Zastępca prezesa SM „Motor” w Lublinie chciał się najpierw skontaktować z prawnikiem. – W poniedziałek dam odpowiedź – obiecał Janusz Szacoń. Również Roman Slipczuk, zastępca prezesa SM „Zgoda” w Białej Podlaskiej stwierdził, że musi to uzgodnić z radcami prawnymi spółdzielni, ale wątpi, by mógł udzielać takich informacji. Natomiast Tadeusz Malesa, prezes Łukowskiej SM zwyczajnie nie chciał powiedzieć, ile zarabia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama