Cukrzyca atakuje
Światowa Organizacji Zdrowia uznała tę chorobę za epidemię XXI wieku. W Polsce choruje 1,5 mln ludzi. Drugie tyle ma cukrzycę nierozpoznaną. Wczoraj obchodziliśmy światowy dzień walki z tą chorobą.
- 14.11.2004 20:11
– W naszym województwie cukrzycę rozpoznano u ok. 5 proc. ludzi – mówi Barbara Polikarska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków w Lublinie. – A kolejnych 40 proc. nie wie, że jest chora, bo choroba jeszcze nie dała ostro o sobie znać.
Nieleczona cukrzyca lub leczona źle może doprowadzić do powikłań takich jak ślepota, choroby nerek, schorzenia reumatyczne, zawał serca. Dlatego cukrzyk musi leczyć nie tylko cukrzycę, ale także współwystępujące z nią choroby. Musi też przestrzegać rygorów. – Kilka razy dziennie wstrzykiwać sobie określone dawki insuliny – wymienia Polikarska. – Mierzyć glukometrem poziom cukru we krwi. Posiłki muszą być ściśle skalkulowane i przyjmowane o określonych porach. Przed zjedzeniem czegokolwiek trzeba policzyć, ile produkt zawiera cukru. Często rzecz rozgrywa się między zjedzeniem kromki chleba a jabłka.
Objawy, które powinny nas zaniepokoić i skłonić do zbadania poziomu cukru we krwi, to nadmierne pragnienie, częstsze wydalania moczu, bolesne skurcze mięśni nóg, senność, swędzenie skóry.
Cukrzyca to choroba, w której wchłanianie cukru (glukozy) z krwi do tkanek jest zaburzone. Występują dwa typy tej choroby. Typ 1 rozwija się szybko i dotyka przeważnie ludzi młodych. Typ 2 o wolniejszej ewolucji występuje u ludzi starszych. Istnieje granica, której nie wolno przekroczyć. To stężenie glukozy we krwi – 110 miligramów cukru na decylitr na czczo – wyznaczające maksymalny, bezpieczny poziom. Przekroczenie tej granicy to sygnał, że należy rozpocząć leczenie.
Reklama













Komentarze