Złodziej spuścił się z piętra
Rabuś musiał salwować się ucieczką przez okno. Po dokonaniu włamana chciał wyjść z mieszkania tak, jak wszedł – drzwiami, ale te zamknął nieświadomy włamania właściciel.
- 03.12.2004 22:07
Do zdarzenia doszło przedwczoraj w Lublinie na ul. Piłsudskiego. Mieszkanie na I piętrze należy do starszego małżeństwa. Około godz. 10.30 właścicielka wyszła z domu. W mieszkaniu krzątał się jej mąż. Drzwi do mieszkania były otwarte. Wykorzystał to złodziej. Niepostrzeżenie wszedł do środka i ukrył się. Po chwili z domu wyszedł właściciel, zamykając drzwi na klucz. Uradowany włamywacz mógł buszować do woli. Łupy spakował do reklamówki. Kiedy chciał już czmychnąć, okazało się, że domownicy nie żałowali pieniędzy na zamek. Zamontowali jeden z najnowszych modeli antywłamaniowych. Wprawdzie złodziej znalazł w mieszkaniu wiertarkę i śrubokręt, ale nie dał rady sforsować blokady. Nie miał wyjścia. Związał zasłony i spuścił się po nich z pierwszego piętra. Nie zabrał również wszystkich łupów. Zostawił je w reklamówce. Udało mu się jednak wynieść część biżuterii i pieniądze.
Reklama
Komentarze