Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mają drani!

Wczoraj do idącej ulicą Diamentową kobiety podbiegło dwóch młodzieńców. Na głowie mieli kaptury. Szarpnęli za pasek od torebki. Napadnięta kobieta zaczęła głośno krzyczeć. Wtedy bandyci przewrócili ją na ziemię. Jeden z nich kopnął ją w twarz. Ale torebki nie zdołali wyrwać. Spłoszyli ich przechodnie. Przejeżdżający kierowca usiłował zajechać drogę uciekającym bandytom. Nie udało się. - Jeden z napastników wskoczył do przejeżdżającego busa - mówi Agnieszka Pawlak z lubelskiej policji. - Drugi uciekał pieszo. Dyżurny powiadomił o napadzie będące w pobliżu radiowozy. Kilka minut później policyjni wywiadowcy wyciągnęli z busa jednego bandytę. W tym czasie inny radiowóz pojechał w stronę ul. Wrotkowskiej. Drugi szesnasatolatek wpadł na ul. Nowy Świat. Obydwaj byli pijani. Mieszkają na Kośminku. Napadnięta kobieta z obrażeniami twarzy przebywa na obserwacji w szpitalu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama