10 lat w Unii Europejskiej. Co zyskało w woj. lubelskie?
Miliardy złotych wpompowane w transport, rolnictwo, infrastrukturę czy rozwój lokalnej przedsiębiorczości. W czwartek mija 10 lat od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Opłaciło się?
- 30.04.2014 06:15

Edward Bąk, prezes firmy EDBAK z Piotrowic koło Lublina nie ma wątpliwości. Jego przedsiębiorstwo nie osiągnęłoby sukcesu bez pieniędzy z Unii. Firma zdobyła wsparcie w wysokości ponad 10 mln zł.
- Zajmujemy się produkcją systemów mocowań ekranów LCD, projektorów, obróbką metalu i projektowaniem części używanych w branży IT. Powstają u nas także infomaty, które mogą być używane w metrze, na lotniskach i w galeriach handlowych. To na naszych uchwytach wiszą monitory informacyjne dla pasażerów na warszawskim Okęciu i w Lublinie, a infomaty znajdują się na lotnisku w Dublinie - mówi Edward Bąk. - Nie ograniczamy się do Polski. Od początku zależało mi na jak największym eksporcie. Dzisiaj mamy klientów m.in. we Francji, Włoszech, Niemczech i USA.
Spółka EDBAK powstała w 2005 r. na terenie upadłego zakładu POM Piotrowice, który przedsiębiorca kupił od Skarbu Państwa. - Branża IT zainteresowała mnie dlatego, że wymaga reżimu technologicznego i jest przyszłościowa. Dlatego podjąłem ryzyko - opowiada prezes EDBAKU.
- A koszt był niemały. Na zakup 2,5-hektarowej działki i zdewastowanych hal produkcyjnych wydałem wszystkie oszczędności i wziąłem kredyt. Zbudowaliśmy tę firmę od zera. Na początku pracowało u nas tylko ok. 10 osób.
Dzisiaj EDBAK działa w kilku budynkach na 4 tys. mkw. i zatrudnia ok. 100 osób. Prawie dziesięciokrotnie powiększyły się roczne zyski ze sprzedaży i usług kooperacyjnych. Katalog wyrobów firmy obejmuje ponad 150 produktów, których innowacyjność potwierdzają liczne patenty i wzory użytkowe.
- Nie byłoby to możliwe bez pieniędzy unijnych, które stale pozyskujemy - opowiada prezes. - Inwestowaliśmy je głównie w adaptację powierzchni warsztatowych i maszyny. Na początku pracowaliśmy na mało zaawansowanym polskim sprzęcie, teraz korzystamy z najwyższej jakości japońskich i niemieckich maszyn.
Materiał informacyjny Komisji Europejskiej
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama












Komentarze