Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Śmierć po 80 groszy

Najtańszy narkotyk dostępny jest w każdym kiosku. To zwykła gazowa zapalniczka. Żeby ją kupić, nie trzeba mieć dowodu osobistego. Jej posiadanie nie jest karalne. A gaz powoduje halucynacje. Dzieciom się podoba. Ale gaz też zabija.
14-letni Maciek z Dolnego Śląska. 15-letni Mateusz z Częstochowy. 19-letni Damian z Mysłowic. Wszyscy ci chłopcy zmarli w ciągu ostatnich kilku tygodni. Zabił ich gaz z zapalniczki za 80 groszy. Niemal codziennie z różnych miejsc Polski napływają informacje o dzieciach, które trafiły do szpitali z objawami poważnego zatrucia. – U mnie takich przypadków jeszcze nie było – stwierdza z ulgą Jerzy Szarecki, dyrektor Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Ale problem istnieje. Do specjalistów zajmujących się uzależnieniami coraz częściej napływają informacje o lubelskiej młodzieży sięgającej po gaz. – Robią to w rzadko uczęszczanych miejscach. Opuszczonych ruderach, garażach pod blokami, śmietnikach, krzakach. Tam, gdzie ich nie widać – wylicza dr Ireneusz Siudem z Lublina, terapeuta uzależnień. I podaje przykład z dzielnicy Czuby. Mieszkańcy jednego z bloków, zaniepokojeni wonią gazu w klatce schodowej wezwali pogotowie gazowe. – Okazało się, że instalacje są szczelne. To dzieci odurzały się gazem. Dlaczego jest tak popularny? – Można go łatwo kupić. Dziecku głupio jest podejść do kiosku i poprosić o butapren. Gaz do zapalniczek nie budzi już takich skojarzeń jak klej – wyjaśnia Maciej Tittenbrun z lubelskiego Monaru. Ponadto gaz, w przeciwieństwie do kleju, szybko się ulatnia. I dziecko wraca do domu nie obawiając się, że rodzice wyczują smród butaprenu. Amatorzy mocnych wrażeń ćpają często wprost z zapasowych pojemników służących do nabijania zapalniczek wielokrotnego użytku. Żeby nie marnować narkotyku wpuszczają go do foliowego worka, który nakładają na głowę. A to grozi już podduszeniem. Co robić? – Przyglądać się dzieciom. Uczulać rodziców na ten problem. Zbliża się koniec roku szkolnego, będą ostatnie wywiadówki. Nauczyciele powinni mówić o tym rodzicom – radzi Siudem. – Bo wszelkie ograniczenia handlu zapalniczkami albo gazem do ich napełniania nie mają żadnego sensu. Tym bardziej że można odurzyć się wieloma produktami, które są powszechnie dostępne w sklepach. Na szczęście nie wszyscy o tym wiedzą. - Jak działa propan-butan? Tak jak każdy gaz – drażniąco. Upośledza zdolność przenoszenia tlenu przez krew. Daje to objawy niedotlenienia tkankowego. W pierwszym rzędzie dotykają one centralnego układu nerwowego. Pacjent może być ospały lub pobudzony. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama