Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Po co ludzie mają wiedzieć

Radni lekceważą mieszkańców. W oświadczeniach majątkowych nie piszą, jakie mają dochody, choć to ich obowiązek. W dodatku zawodzi kontrola przewodniczącego Rady Miasta.
W oświadczeniach urzędnicy i radni opisują, jaki mają majątek, dochody, czy prowadzą działalność gospodarczą i czy muszą spłacić kredyt. Oświadczenia są jawne, mieszkańcy mogą do nich zajrzeć osobiście lub przez Internet. Ale radni (rzadziej urzędnicy) nie podają wszystkich informacji. Czego dowie się mieszkaniec Lublina z oświadczenia Tomasza Białopiotrowicza (Prawo i Rodzina)? Białopiotrowicz napisał, że pracuje w MPWiK jako specjalista w Biurze Funduszy Pomocowych, ale nie podał ile zarabia. Tak było w tym roku i rok temu. - Nie widziałem rubryki, w której mam wpisać dochód. Wystarczy, że dołączyłem PIT. Dotychczas nie miałem zastrzeżeń ani urzędu skarbowego, ani przewodniczącego Rady Miasta - tłumaczy Białopiotrowicz. Ale po chwili przyznaje:  Musiałem przeoczyć rubrykę, z pewnością uzupełnię oświadczenie. Podobnie potraktował oświadczenie Jan Miturski (LPR). O nim wiadomo tylko, że ma mieszkanie, działkę i 20 tys. zł oszczędności. Ale wysokość emerytury i pobieranej diety z niewiadomych powodów okrył tajemnicą. Wczoraj był nieuchwytny. Na tym nie koniec. Część oświadczeń jest wypełniona niechlujnie. Konia z rzędem temu, kto np. odszyfruje, w jakich spółkach ma udziały radny Jan Madejek (niezrzeszony). Oświadczenia sprawdza przewodniczący Rady Miasta Zbigniew Targoński i urząd skarbowy. Dlaczego przymykają oczy na praktyki radnych? - Wszystkie oświadczenia weryfikujemy pod względem zawartości, porównujemy je z PIT-em i ubiegłorocznymi oświadczeniami. O wszelkich nieprawidłowościach informujemy przewodniczącego Rady Miasta - mówi kierownik Elżbieta Michno z I Urzędu Skarbowego w Lublinie. - Najwyraźniej przeoczyliśmy brak części informacji - przyznaje przewodniczący Targoński. Dodaje: Zwrócę uwagę, żeby radni uzupełnili brakujące dane. Dlaczego ubiegłoroczne oświadczenia umieszczone w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej (www.um.lublin.pl) też mają braki? - Musiała tam trafić pierwsza wersja oświadczeń. Poprawki nie zostały naniesione. Dopilnuję, żeby oświadczenia publikowane w Internecie były zgodne z tymi, które są złożone w urzędzie - obiecuje przewodniczący. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama