Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zrobili ze mnie idiotę!

Czuję się oszukany - żali się pan Aleksander z Lublina. - Nie dość, że na półce nie znalazłem produktu reklamowanego w ulotce, to obsługa marketu zbyła mnie jak intruza!
Pan Aleksander znalazł pod drzwiami mieszkania gazetkę z aktualną ofertą sklepu Media Markt w Lublinie. Wybrał się specjalnie po tusz do drukarki. Według papierowej oferty produkt miał atrakcyjną cenę - 79,90 (w innych sklepach kosztuje nawet 130 zł) z dołączonym opakowaniem kilkudziesięciu arkuszy papieru fotograficznego. W rzeczywistości na półce tuszu nie było. Towar w ulotce objęty promocją \"do wyczerpania zapasów” - wsiąkł. A informacja na ulotce wprowadzała klientów w błąd. - Pytałem, dzwoniłem, poświęciłem na dojazdy swój czas i pieniądze. Odpowiadano mi, że tusz dojedzie, że dostawca jeszcze go nie dowiózł - mówi nasz rozżalony Czytelnik. - Nikt nie zaproponował, że wyjaśni sprawę. Albo że chociażby weźmie ode mnie numer telefonu i powiadomi o dostawie, widząc moje zainteresowanie. Zgodnie z zasadą, że klient ma wyjść ze sklepu zadowolony, a nie zlekceważony i to kilkakrotnie... - Nie ma tuszu - usłyszeliśmy, dzwoniąc do działu komputerowego Media Markt. • To dlaczego jest w ulotce? - pytamy. - Nie wiem. Powinien być. Ale jak nie dojechał, to nie ma - zbył nas pracownik działu komputerowego. - I jak tu nie być idiotą! - denerwuje się nasz Czytelnik. Kierownik dyżurny sklepu wyjaśnia, że zawinił dostawca. Może się tak zdarzyć, że nie dostarczą nam towaru na czas - tłumaczy Tomasz Wójcik. - Albo produkt jest tak rozchwytywany, że go nie wystarcza. Na co w takiej sytuacji może liczyć rozczarowany klient sklepu? - Może skontaktować się z nami i zostawić nam swój numer telefonu - mówi Roman Suwała, kierownik działu komputerowego. Oddzwonimy, jeśli tylko towar się pojawi - dodaje. Aleksandra Typiak

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama