Reklama
Będzie remont stadionu Lublinianki. Co powstanie na sąsiedniej działce?
Będzie długo wyczekiwany remont stadionu Lublinianki. Miasto w końcu znalazło kupca na działkę u zbiegu al. Długosza i ul. Leszczyńskiego w Lublinie. Dzięki sprzedaży ma zarobić na przebudowę stadionu.
- 24.04.2014 00:01

Do środowej licytacji stanął tylko jeden chętny. To Wojciech Barczentewicz, prezes giełdowej spółki Asseco Business Solutions. Ale nie kupuje działki w imieniu firmy, tylko swoim własnym.
- To jest inwestycja dla mojej działalności gospodarczej w zakresie nieruchomości - wyjaśnia. Za działkę zapłaci 6,565 miliona zł. Cena wywoławcza wynosiła 6,5 miliona. Ostateczna umowa notarialna powinna być zawarta w ciągu miesiąca.
Nieruchomość ma blisko 5400 mkw. powierzchni. Może na niej stanąć np. budynek biurowo-usługowy, bo na taki obiekt Ratusz wydał już decyzję o warunkach zabudowy. To miał być sygnał dla inwestorów, że nie kupią kota w worku. Co tu ostatecznie powstanie? Przyszły właściciel jeszcze tego nie wie. - To jest bardzo atrakcyjna działka, jeden z ostatnich tak dużych gruntów w centrum miasta - mówi Barczentewicz. - Pomysłów może być wiele. Na dziś nie mam sprecyzowanych zamiarów.Działkę udało się sprzedać dopiero za trzecim razem. Wcześniejsze dwa przetargi, z ceną wywoławczą 6,9 miliona zł, zakończyły się fiaskiem. Ratusz już wcześniej zapowiedział, że pieniądze ze sprzedaży tej nieruchomości zostaną przeznaczone na remont stadionu Lublinianki. Właśnie w tym celu nieruchomość została wydzielona z terenu ośrodka sportowego.
- W pierwszym etapie chcemy wyremontować główną trybunę i zaplecze oraz uporządkować teren od strony ul. Leszczyńskiego - mówi Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. - Gdy będziemy mieli kosztorys, zobaczymy, czy wystarczy nam pieniędzy na coś więcej. Oczywiście wszystko wydamy na stadion Lublinianki.
Prace mogą się zacząć w przyszłym roku. Wcześniej MOSiR musi przeprowadzić przetarg na wykonanie projektu i poczekać aż powstanie. Później musi uzyskać pozwolenie na roboty budowlane i w kolejnym przetargu wyłonić ich wykonawcę. Wszystkie te procedury mają się zakończyć w tym roku. - Sama przebudowa mogłaby się odbyć w ciągu jednego sezonu - szacuje Zdzisław Hołysz, prezes MOSiR.
Sprzedaż działki oznaczać może też ostateczny koniec działalności karczmy znajdującej się na sprzedawanej przez miasto działce. - Umowa dzierżawy wygasła jej 15 kwietnia - informuje Hanna Lewandowska z Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. Nie jest też pewne, czy nadal będzie mogła funkcjonować cukiernia na sąsiedniej działce.
Reklama
Komentarze