Reklama
Ratusz poskąpił. Komary będą ciąć mieszkańców Lublina
To dobra wiadomość dla komarów i kiepska dla miłośników wypoczynku nad wodą i w parkach. W tym roku miasto nie planuje akcji odkomarzania. Tłumaczy, że nie ma na to pieniędzy.
- 24.04.2014 00:01

Finansowana przez miasto akcja odkomarzania polegała na rozpylaniu specjalnego środka chemicznego w miejskich parkach, nad brzegami rzek i zbiorników wodnych. Ratusz co roku zlecał takie opryski, a ich skuteczność urzędnicy sprawdzali na własnej skórze. Komisja chodziła po terenach objętych odkomarzaniem, a jej członkowie sprawdzali, czy rzeczywiście komary nie tną. Jeśli cięły, opryski trzeba było powtarzać. Akcja powinna być prowadzona dwa lub trzy razy w roku.
W tym roku na odkomarzanie nie ma jednak co liczyć. - Ze względu na znacznie ograniczony w roku 2014 budżet miasta oraz rozpoczęte liczne inwestycje miejskie, nie znajduję funduszy, które można by przeznaczyć na to zadanie - stwierdza w oficjalnym piśmie Stanisław Kalinowski, zastępca prezydenta Lublina.
O jak dużych pieniądzach mowa? - Szacunki kosztów tegorocznej akcji mówiły o kwocie 60 tys. złotych. Ostatecznie znalazła się ona w budżecie - informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.
Czy 60 tys. złotych to dużo dla miasta z dwumiliardowym budżetem? Porównywalną kwotę w ubiegłym roku Urząd Miasta wydał na wodę mineralną, a niewiele mniej zapłacił prywatnej firmie za "analizę i ocenę możliwości” wydzielenia buspasów w Al. Racławickich i ul. Lipowej.Również w zeszłym roku miasto nie zarezerwowało ani grosza na opryski przeciw komarom, a mieszkańcy boleśnie odczuli to na swojej skórze. Dopiero po tym, jak lublinianie zaczęli głośno narzekać na owady, urzędnicy ulegli i poszukali pieniędzy na odkomarzanie.
Było to jednak na tyle późno, że trudno było znaleźć firmę, która wykona takie opryski. Niewiele brakowało, by z akcji nic nie wyszło (aby była skuteczna, musiałaby być przeprowadzona najpóźniej w połowie sierpnia). Udało się niemal w ostatniej chwili. Opryskami objęto ponad 50 miejsc o łącznej powierzchni 350 hektarów. Wśród nich był m.in. bulwar nad Bystrzycą, wąwóz między Czubami a LSM, pl. Litewski, czy też os. Nałkowskich.
- Koszt ubiegłorocznej akcji wyniósł 48 tysięcy złotych - mówi Krzyżanowska.
Reklama
Komentarze