Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czterolatki poznawały miasto. Same

Przez trzy godziny policja poszukiwała dwóch czteroletnich chłopców, którzy wybrali się na wieczorny samotny spacer po lubelskim Czechowie. Dzieci odnalazły się dopiero tuż przed północą.
W poniedziałkowy wieczór maluchy bawiły się w piaskownicy. Niedługo miały już iść do domu na dobranockę. Dziećmi opiekowali się rodzice i dziadkowie. Okazało się, że nie robili tego zbyt sumiennie. Chłopcy postanowili zrobić sobie spacer. Opuścili osiedlowy plac i skręcili w najbliższą uliczkę. - Opiekunowie dopiero po kilkunastu minutach zorientowali się, że dzieci nie ma w piaskownicy - mówi Radosław Zbroński z biura prasowego Miejskiej Komendy Policji. Nic nie dało wołanie. Opiekunowie zawiadomili więc policję. Poszukiwania zakończyły się sukcesem dopiero po trzech godzinach. Funkcjonariusze znaleźni chłopców obok sklepu przy ul. Braci Wieniawskich, kilkaset metrów od miejsca, w którym dzieci bawiły się w piaskownicy. Maluchy były tylko nieco przestraszone. Policjanci oddali je rodzicom. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama