Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wojna z \"czarnymi”

Biją, wyzywają, zachowują się jak na amerykańskich filmach. Nie dają nam żyć - mieszkańcy Starego Miasta skarżą się na policjantów z \"antyblokersowej” brygady. Policjanci: dzięki zdecydowanym akcjom jest spokojniej i bezpieczniej. Działamy zgodnie z prawem, ale nie będziemy pobłażali przestępcom.
- To jest regularna wojna - nie ukrywają 35-letni Dariusz Wojewódzki i 17-letni Adrian Teleon. Obaj mieszkają na Starym Mieście i obaj twierdzą, że pobili ich tam policjanci. - Zatrzymali mnie na ulicy, nie mam pojęcia z jakiego powodu - opowiada Dariusz Wojewódzki. - Wrzucili do samochodu, pobili, wywieźli na komendę. Tam oskarżyli o to, że im groziłem. 17-letni Adrian twierdzi natomiast, że funkcjonariusze pobili go kiedy był na imprezie u znajomych. - Jeden z policjantów zamknął się ze mną w pomieszczeniu i tam mnie pobił - opowiada. Rodzice Adriana i Dariusz Wojewódzki złożyli zawiadomienie do prokuratury, która prowadzi postępowania w obu sprawach. Wojna z \"czarnymi”, bo tak mieszkańcy Starego Miasta nazywają policjantów ze specjalnej brygady \"antyblokersowej” z powodu ich czarnych mundurów, trwa od kilkunastu miesięcy. - Policjanci ze zwykłych patroli zachowują się normalnie. A nawet czasem podejdą, zapytają co słychać. To samo dzielnicowi, to bardzo przyzwoici ludzie i wszyscy ich tutaj szanują - mówi Mirosław Teleon, ojciec Adriana. - \"Czarni” są zupełnie inni. Podejrzliwi, agresywni. Kontrolują z byle powodu, wyzywają, ustawiają pod murem jak na amerykańskich filmach akcji. Nie chcemy ich tutaj. - Prokuratura wyjaśni oba przypadki, nam także na tym zależy - mówi rzecznik lubelskiej policji Agnieszka Pawlak. - Nasi policjanci podczas interwencji niejednokrotnie słyszą groźby, że już nie będą pracować. Że zostaną załatwieni, także przez media. Zdarzają się nawet przypadki samookaleczeń, które mają świadczyć o agresji policji. Rzeczniczka twierdzi, że w działaniach \"czarnych” nic się nie zmieni. - Funkcjonariusze grupy \"antyblokersowej” w swoich działaniach są stanowczy, ale nie łamią prawa. Legitymują i kontrolują wszystkich, którzy swoim wyglądem mogą przypominać sprawców kradzieży i rozbojów. I będą to robić. Dzięki temu na Starym Mieście jest i będzie bezpieczniej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama