Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

BOM zrobi buuuum

Budynek przy ul. Filaretów 44 w Lublinie będzie zburzony. Tak wynika z projektu rozbudowy parkingów przed halą sportową na Globusie. A jeszcze pół roku temu miasto wpompowało dwieście tysięcy złotych w utworzone tam Biuro Obsługi Mieszkańców.
Projekt rozbudowy parkingów przed halą ma być gotowy w sierpniu. Udało się nam dotrzeć do kilku szczegółów planu. Najważniejszy jest taki, że budynek Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Filaretów 44 jest przeznaczony do wyburzenia. - Tak będzie, ale dopiero za trzy lata - uspokaja Marian Drabko, dyrektor MOSiR Bystrzyca. W tym lokalu mieści się wiele instytucji, dla których trzeba znaleźć nowe miejsce. Jedną z nich jest uruchomione w kwietniu Biuro Obsługi Mieszkańców, które kosztowało podatników ok. dwustu tysięcy złotych. Na pierwszym etapie robót budynek nie będzie przeszkadzał, bo najpierw rozbudowane będą dotychczas istniejące parkingi. Dopiero z czasem przyjdzie pora na budowę nowych. Wtedy budynek przy Filaretów zacznie przeszkadzać. Przeszkadzać będzie też targowisko działające przy Globusie. Dyskusje o jego nowej lokalizacji trwają już od kilkunastu miesięcy. - W tej chwili najbardziej prawdopodobna jest wersja dwuetapowa - mówi Maria Jamińska z Urzędu Miasta, która jest odpowiedzialna za koncepcję przenosin targu. - Najpierw na rogu ulic Filaretów i Zana zostanie stworzone tymczasowe targowisko i kupcy będą tam przeniesieni. Docelowo, targ miałby zostać umieszczony na działce po drugiej stronie ulicy Filaretów, pomiędzy budynkiem ZUS i kościołem pod wezwaniem Świętego Jana. Właścicielem gruntu jest miasto. Z propozycją takiej lokalizacji targu wystąpił Jan Gąbka - miejski radny, a zarazem prezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W przypadku dzierżawy terenu dłuższej niż trzy lata potrzebna jest jednak zgoda Rady Miasta. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że radni są skłonni poprzeć taki wniosek. W nowym miejscu ma powstać cały kompleks handlowy. - Nie chcemy robić tam bałaganu. Dlatego najbardziej prawdopodobna jest budowa obiektu z podziemnym parkingiem, gdzie na parterze znaleźliby się kupcy z targu pod Globusem - tłumaczy Jamińska. Tyle, że na tak dużą inwestycję potrzeba pieniędzy. Dlatego miasto szuka, kto będzie chciał ją współfinansować. Ostateczna decyzja o nowej lokalizacji dla obecnego targu należy do prezydenta Lublina. Ten na razie jest na urlopie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama