Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Referent na usługach gangsterów

Włodzimierz M., pracownik Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, przekazywał gangsterom adresy interesującym ich osób. Bandyci potem podkładali im bomby. Wczoraj urzędnik został aresztowany.
49 letni starszy inspektor w Wydziale ds. Obywatelskich i Migracji Ludności miał łatwy dostęp do danych osobowych, adresów. Latem ub. roku ujawnił gangsterom, gdzie jest zameldowany i faktycznie mieszka, Piotr B., prezes lubelskiej firmy Avidus. Zaraz potem w Radzicu Nowym w powiecie łęczyńskim na posesji należącej do rodziców Piotra B. eksplodowała bomba. Urzędnik zdobył też numer PESEL Jana B., szefa warszawskiego Kolmeksu i korzystając z urzędowej bazy danych ustalił jego adres. Zdobyte informacje również przekazał gangsterom. W siedzibie Kolmeksu wybuchła bomba. – Urzędnik częściowo przyznał się do stawianych mu zarzutów – mówi Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Prokuratura zarzuciła urzędnikowi, że „działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej”. Nie podaje jednak, co dostał za zdradę tajemnicy służbowej. Pierwsze aresztowania w tej sprawie miały miejsce jeszcze jesienią ub. roku. Za kratki trafiło dwóch mężczyzn, którzy wymusili 250 tys. zł haraczu. Chcieli kolejne 4 mln zł. Podkładali bomby, żeby zmusić swoje ofiary do płacenia. Piotr B. i Jan B. również zasiądą na ławie oskarżonych. Odpowiedzą za przekupienie zarządcy państwowego Przedsiębiorstwa Budownictwa Kolejowego Exkol w Lublinie, żeby sprzedał im długi swej firmy. Zarobili na tym ponad 4,8 mln zł. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama