Reklama
Tablica „Solidarności” czy niezgody
I „Solidarność”, i prezydent chcą tablicy upamiętniającej 25-lecie związku. Ale dogadać się nie mogą. Dzisiaj o sposobie zażegnania konfliktu radzić będzie Zarząd Oddziału NSZZ „Solidarność”.
- 02.12.2005 20:36
Tablicę poświęconą związkowej rocznicy prezydent uparł się powiesić na obelisku pochodzącym z cmentarza żołnierzy niemieckich z czasów I wojny światowej. Sprzeciwili się temu działacze „Solidarności”. Ale
12 listopada tablica
na obelisku zawisła. Smaczku sprawie dodaje fakt, że wykonał ją teść córki prezydenta Czapskiego. Nie to jednak drażni związkowców.
– Prezydent uprzedzał,
że zrobi tablicę u swego znajomego. Koszt był niewielki, około 500 zł. Nie my za nią zapłaciliśmy. Ale napis „Solidarność” jest własnością NSZZ „Solidarność”. I nie może być użyty bez zgody związku. Zażądałem zdjęcia tablicy, ale nadal wisi. Trudno się sądzić w tej sprawie.
Nie użyjemy przecież dynamitu. Poszukamy innych rozwiązań – tłumaczy Stefan Konarski, przewodniczący bialskiego Zarządu Oddziału NSZZ „Solidarność”.
Głos w sprawie zabrali na ostatniej sesji radni Edward Borodijuk i Andrzej Nitychoruk. Wyrazili swoje niezadowolenie, że nie ma dobrej współpracy prezydenta z „Solidarnością”. Andrzej Czapski odparł, że to nie on wywołał konflikt ze związkiem i że wszystkiemu jest winien Stefan Konarski. W piśmie adresowanym do bialskiego Oddziału NSZZ „Solidarności” prezydent zarzucił, że konflikt prowokują niektórzy dziennikarze.
Reklama













Komentarze