O korupcji i długich kolejkach na polsko-białoruskiej granicy mówili wczoraj uczestnicy międzynarodowej konferencji. Aż 32 proc. wszystkich podróżnych ankietowanych przez prof. Mironę i dr. Henryka Ogryzko-Wiewiórowskich z Instytutu Socjologii UMCS w Lublinie wskazało, że funkcjonariusze graniczni oczekiwali na łapówkę. Natomiast aż 58,2 proc. respondentów jest przekonanych o tym, że funkcjonariusze „biorą”.
(pim)
08.12.2005 19:16
Konferencję przygotował bialski Urząd Miasta, a współfinansowała Fundacja im. Stefana Batorego. Uczestniczący w niej dyplomaci białoruscy, rosyjscy i polscy zgodzili się, że pilnie trzeba rozwiązać problemy, na jakie wskazali naukowcy. Aleksander Koncki, konsul Republiki Białorusi w Białej Podlaskiej, wzywał do wspólnych działań wojewodę lubelskiego i gubernatora brzeskiego. Monika Poszalska z bialskiego Urzędu Miasta zaproponowała Koncepcję Przyjaznej Granicy – wprowadzenia szeregu usprawnień. Inaczej hasło „Bliżej Wschodu – partnerstwo nie zna granic” pozostanie jedynie w tytułach podobnych konferencji. Na zdjęciu: tematyka spotkania wzbudziła duże zainteresowanie mediów.
Komentarze