Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Za młodzi na nowy sprzęt

Zaledwie trzy tygodnie cieszyli się z nowych pracowni komputerowych uczniowie podstawówek w Uhninie, Kodeńcu i Dębowej Kłodzie. Wójt nakazał przekazać sprzęt do gimnazjum.
Każda ze wymienionych szkół otrzymała z Europejskiego Funduszu Wspomagania Rozwoju Szkół Wiejskich po jedenaście komputerów wraz z oprogramowaniem. Gotowe pracownie dyrektorzy muszą jednak rozebrać, bo wójt zdecydował, że staną w gminnym gimnazjum. Uczniowie podstawówek są w bardzo rozczarowani. – Szkoda. Te komputery są szybsze, mają płaskie kineskopy. Jak nam je zabiorą, to znowu wrócimy do tych starych – żalą się uczniowie podstawówki. Dyrektorki podstawówek potwierdzają, że dostały od wójta pismo z nakazem przekazania komputerów do gimnazjum w Dębowej Kłodzie. Pocieszające jest tylko to, że nie wszystkich. Po dwa mogą sobie zostawić. – Mam oddać osiem nowych komputerów i laptopa. Dzieci jeszcze o tym nie wiedzą. Sama nie wiem, jak mam im o tym powiedzieć – martwi się Halina Bartoszuk, dyrektorka SP w Dębowej Kłodzie. Anna Sawczak, dyrektorka SP w Kodeńcu, też nie jest szczęśliwa. – Dostałam polecenie służbowe i muszę je wykonać. Wójt nie wyznaczył konkretnej daty, dlatego uważam, że na oddanie sprzętu mam miesiąc. To jest dziwne, bo sama wypełniałam wniosek i podpisywałam protokół odbioru pracowni komputerowej. – Same wystarałyśmy się o komputery, a teraz mamy je oddać? – dziwi się Łucja Furmaniuk, dyrektorka SP w Uhninie. – Nawet komputer przenośny muszę oddać, bo w gimnazjum będzie niby lepiej wykorzystywany. Henryk Czech, wójt gminy Dębowa Kłoda, jest oburzony naszym pytaniem o komputery. Twierdzi, że gimnazjaliści efektywniej je wykorzystają. – Skończmy wreszcie z patriotyzmem lokalnym i zadbajmy o dobro gimnazjalistów – mówi. – Zwykła logika gospodarności każe wyposażyć gimnazjum w nowe komputery, a nie szkoły podstawowe. Panie dyrektorki z podstawówek chciałyby nowe komputery, ale przecież dzieci nie korzystają z nich tyle, co gimnazjaliści. A poza tym szkoły podstawowe mają jeszcze wcale nie najgorsze komputery. Wójt dodaje, że przekazanie nowych komputerów do gimnazjum zaakceptowali rodzice. Chyba jednak nie wszyscy. – Córka przyszła do domu z płaczem. Nie mamy komputera, więc liczyła na to, że chociaż w szkole będzie mogła z niego skorzystać – mówi matka jednej z uczennic podstawówki. – W takiej sytuacji jest wielu innych uczniów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama