Prawie minister Kruk
Elżbieta Kruk, szefowa lubelskiego Prawa i Sprawiedliwości ma szansę zostać ministrem pracy i polityki społecznej. Zastąpiłaby w rządzie Krzysztofa Michałkiewicza, także lublinianina. Swojego partyjnego kolegę.
- 10.01.2006 19:28
Rezygnacja Michałkiewicza ze stanowiska jest już niemal pewna. Opóźniły ją jedynie publikacje prasowe. Jak twierdzi nasz informator, lublinianka Elżbieta Kruk jest jedną z najpoważniejszych kandydatek na jego miejsce. Czy tak się stanie?
- To jest osobista decyzja pani poseł - mówi Krzysztof Cugowski, senator PiS. - Uważam, że jest potrzebna na Lubelszczyźnie. Ale jestem też przekonany, że doskonale poradziłaby sobie i z ministrowaniem, i zarządzaniem lubelskim PiS.
O tym, że właśnie Elżbieta Kruk ma wejść do rządu, lubelscy działacze PiS mówią niechętnie. - To dzieje się poza nami - tłumaczy jeden z nich. - Ale oczywiście docierają do nas informacje, że nasza szefowa ma być ministrem. Sytuacja jest tym bardziej trudna, że zastąpi także naszego kolegę.
Posłanka nie potwierdza tych informacji. - To na razie sytuacja zupełnie hipotetyczna. Ministrem jest nadal Krzysztof Michałkiewicz - mówi. I podkreśla, że w rządzie, szczególnie mniejszościowym, potrzeba silnych osobowości. - Być może Krzysztof Michałkiewicz jest już zmęczony - dodaje.
Lubelszczyzna poznała bliżej Elżbietę Kruk przy okazji wyborów do Sejmu w 2001 roku. Wcześniej nie była znana na lokalnej scenie politycznej. Ówczesny szef PiS Lech Kaczyński, tak wtedy rekomendował kandydatkę: To rodowita lublinianka, absolwentka KUL. Przez całe życie związana z Lublinem.
Elżbieta Kruk była bliską współpracownicą Kaczyńskiego w czasie, gdy był ministrem sprawiedliwości. Kierowała wtedy jego gabinetem politycznym. Zasłynęła jako autorka notatki, która stała się podstawą do wszczęcia śledztwa w sprawie dziennikarzy \"Rzeczpospolitej”. W grudniu 2000 roku napisała, że ma informacje, że Anna Marszałek i Bertold Kittel otrzymali zlecenie wyeliminowania z życia publicznego trzech polityków: Marka Kempskiego, Jerzego Widzyka i Lecha Kaczyńskiego. Na tej podstawie powołano trzyosobowy zespół prokuratorski, który przejął śledztwo. Sprawę ujawnił następca Kaczyńskiego w resorcie sprawiedliwości, minister Stanisław Iwanicki.
Oprócz Elżbiety Kruk wymienia się jeszcze dwa nazwiska kandydatów na fotel ministra pracy: Adama Cichockiego, byłego wojewody lubelskiego, który w latach 90. był szefem Porozumienia Centrum w naszym regionie. A także Tadeusza Cymańskiego, posła PiS z Gdańska.
Reklama

Komentarze