Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamiast podwyżki cięcie kosztów

Zapowiadane podwyżki cen prądu i gazu nie muszą oznaczać większych czynszów. Zamiast przerzucać wzrost cen na lokatorów, spółdzielnie szukają oszczędności w kosztach eksploatacji.
- Każdy wzrost opłat to większe zaległości czynszowe. Chcemy tego uniknąć - mówią zgodnie szefowie spółdzielni mieszkaniowych. - Będziemy szukać oszczędności - dodaje Jan Gąbka z LSM. - Nie planujemy zmian czynszów w pierwszym kwartale - wtóruje mu Andrzej Dyguś, prezes SM \"Felin”. Podobnie w \"Kolejarzu”, którego władze siedzą nad kalkulatorem. - Podliczamy koszty z ubiegłego roku i oceniamy nasze możliwości - stwierdza Witold Pawłowski z SM \"Kolejarz”. W Spółdzielni Mieszkaniowej \"Czechów” mówią, że wzrost czynszów to ostateczność. Na pewno nie wzrosną opłaty za centralne ogrzewanie. Opłata za prąd pójdzie w górę średnio o ok. 2 proc., natomiast gaz zdrożeje (średnio o 8 proc.) tylko w 14 budynkach. A spółdzielnia ma 165 bloków. - Podwyżki wprowadzimy najwcześniej w lutym lub w marcu - zapewnia Sławomir Osiński z SM \"Czechów”. - U nas opłaty za prąd i gaz nie wzrosną. Od 1 stycznia wprowadziliśmy natomiast nowy sposób rozliczania: nieruchomościami gruntowymi - mówi Anna Urbanek ze Spółdzielni Mieszkaniowej \"Czuby”. Co to oznacza? Na nieruchomości gruntowej może znajdować się jeden lub kilka budynków. I koszty, które wcześniej były dzielone na całe osiedle, obciążają tylko mieszkańców danej nieruchomości. - To oznacza, że są liczone tam, gdzie powstają. Na przykład opłaty za windy rozliczane są tylko w wieżowcach, a nie we wszystkich budynkach - mówi Urbanek. Taki system dotyczy np. stawek za prąd, gaz i funduszu remontowego. Na nowym systemie ucierpieli mieszkańcy wieżowców, gdzie opłaty skoczyły nawet o 30 zł. W niskich, czteropiętrowych blokach stawki spadły. Nie wszystkim się to podoba. Na przykład za mieszkanie na os. Poręba o powierzchni 47,8 mkw. zamieszkane przez 4 osoby w niskim budynku trzeba było w grudniu 2005 r. zapłacić 321,06 zł. Po zmianie systemu rozliczania - 329,81 zł. Za podobne \"M” w tym samym osiedlu (powierzchnia 48,2 mkw.) zajmowane też przez 4 osoby, znajdujące się w wieżowcu teraz trzeba zapłacić 346,30 zł. Prawie o 23 zł więcej od grudniowego czynszu. Prezesi kombinują jak mogą, by utrzymać stawki czynszu. Jednego nie przeskoczą: podwyżki cen wody, która ma zdrożeć od marca. Metr sześcienny wody wraz z odprowadzeniem ścieków ma kosztować 5,44 zł, tj. o 19 groszy więcej niż teraz. Dla czteroosobowej rodziny oznacza to dodatkowy wydatek ok. 3,25 zł miesięcznie. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama