Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Szokująca lekcja fair play

Gra idzie o halę do treningów, prestiż i pieniądze. Rozgrywają dorośli, ale cierpią uczniowie – młodzi, utalentowani i osiągający sukcesy sportowcy. Dzieje się to w jednym gmachu szkolnym, w którym mieszczą się dwie szkoły:
Podstawowa nr 5 i Gimnazjum nr 4. Od wielu lat przy gimnazjum działa Uczniowski Klub Sportowy TOP-54. Nauczyciel wf. Henryk Grodecki jest tam członkiem zarządu klubu. Po drugiej stronie konfliktu stoi Jan Jakubiec, dyrektor dysponującej halą sportową podstawówki, a zarazem prezes klubu Podlasie Biała Podlaska. – Nasze grupy nie mają szans wejść do hali, którą zarządza dyrektor Jakubiec – narzeka Grodecki. – Musimy wozić dzieci na treningi do wynajmowanej sali w Ciciborze Dużym. A mamy w TOP-54 ponad 250 dzieci z jedenastu roczników, w tym uczniów SP 5. I osiągamy sukcesy – niedawno nasze drużyny zajęły czwarte i drugie miejsce w krajowych turniejach piłkarskich. Według Grodeckiego, Jakubiec nie zapłacił klubowi z gimnazjum za wyszkolenie 14 zawodników z rocznika 1988, którzy przeszli do Podlasia. A chodzi o 2800 zł. Grodecki twierdzi też, że dyrektor podstawówki chce wyeliminować z gry TOP-54, bo powołał nowy, konkurencyjny klub, UKS Piątka Plus. – Idę do naczelnik Wydziału Edukacji, aby spytać, jak długo jeszcze będzie istnieć prywatny folwark przy SP 5 – mówi oburzony Grodecki. Jan Jakubiec nie zgadza się z zarzutami. Mówi, że musi znosić ciągłe ataki i prowokacje Grodeckiego i jego ludzi: – Zszarpali mi nerwy. Proponowaliśmy im aż 60 proc. pieniędzy, które Podlasie otrzymało za przekazanie do pierwszoligowego Górnika Łęczna utalentowanego bialskiego zawodnika Łukasza Stefaniuka. Działacze TOP-54 nie chcieli podpisać umowy. Sami chcą „eksportować” swoich najlepszych zawodników. Jakubiec odpiera też zarzut o zamykaniu przed zawodnikami i uczniami Grodeckiego hali sportowej: – Zaproponowaliśmy gimnazjum wypożyczenie hali na 20 godzin lekcji wuefu w tygodniu. Na zajęcia pozalekcyjne proponujemy im 9 godzin tygodniowo plus popołudnia w weekendy – mówi Jakubiec. Anna Filipiuk, dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 4 twierdzi jednak, że z tej oferty może wykorzystać dla swoich uczniów tylko 8 godzin w hali. – Dyrektor Jakubiec proponuje nam salę zazwyczaj po godz. 15.30. To za późno – wyjaśnia. Janusz Wilczek, zastępca naczelnika Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta przypomina zwaśnionym stronom, że najważniejsze jest wychowanie i szkolenie dzieci. – Szkoda, że działacze nie wykorzystują swojej energii właśnie do tego. Niepotrzebnie konkurują. Zaproponowałem im, aby podpisali porozumienie o współpracy i skończyli z kłótniami – wyjawia. Dziś okaże się, czy strony skorzystają z mediacji miasta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama