Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Stulatek nie wie co to szpital

Stefan Drabek skończył wczoraj sto lat! Od dwudziestu lat jest wdowcem. Wprawdzie po kilku latach samotności planował ponowny ożenek, ale rozczarowała go kandydatka. – Była zbyt powolna i niezaradna – mówi 79-letnia córka jubilata, Józefa Guzek. To ona, po śmierci trojga dzieci pana Stefana, opiekuje się ojcem.
Pani Józefa opowiada nam, jak przez długie lata jej ojciec prowadził gospodarstwo rolne w Zaciszu: Nasze życie na roli było ciężkie. Gospodarstwo było duże. Wiele prac wykonywaliśmy ręcznie, ponad siły. Ojciec lubił dyscyplinę. Sam pościł dwa dni w tygodniu. W środy i piątki. Nigdy nie był w szpitalu. Dopiero cztery lata temu założył sobie kartę u lekarza. Jeszcze jesienią rąbał drewno. Wcześniej chodził po kilka kilometrów, by odwiedzać rodzinę. Teraz, w zimie, zrobił się trochę słabszy. Ale nie narzeka. Wczoraj Krzysztof Rzeźniczuk, dyrektor radzyńskiego oddziału Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, wręczył jubilatowi dyplom prezesa KRUS z powiadomieniem o przyznaniu comiesięcznego dodatku do emerytury w wysokości 1900 zł. Stulatkowi gratulowali także Janusz Filipiuk, kierownik bialskiego KRUS i Waldemar Droździuk, wójt gminy Łomazy. Stefan Drabek ma 20 wnuków, 18 prawnuków i pięcioro praprawnuków. Rodzinne świętowanie rozpoczął od mszy w kościele, a później w domu córki wypił z gośćmi szampana, zjadł bigos oraz kawałek tortu. (pim)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama