Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pan Hieronim by się ucieszył

800 mkw. magazynów, gdzie zmieści się ponad 300 tys. woluminów. Do tego przestronne czytelnie i wypożyczalnie. Tak ma wyglądać najnowocześniejsza biblioteka w naszej części kraju, której patronuje Hieronim Łopaciński. Jej budowa właśnie dobiega końca.
Rozbudowa Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie rozpoczęła się w 2003 r. Mimo poślizgu, nowa siedziba WBP ma być gotowa przed zakładanym na koniec tego roku terminem. - Powinniśmy się wyrobić na przełom października i listopada - zapowiada Dominika Pikula, inżynier budowy. - Zostały nam już tylko ostatnie prace wykończeniowe - dodaje. Część pomieszczeń jest już prawie gotowa. Nam udało się je zobaczyć. Całe podziemia nowej biblioteki zajmą magazyny. W trzech salach o łącznej powierzchni 800 mkw. zmieści się ponad 300 tys. woluminów. - To powinno zabezpieczyć nasze potrzeby na najbliższe lata - wyjaśnia Zofia Ciuruś, dyrektor biblioteki. - Do tej pory musieliśmy trzymać większość naszych zbiorów w różnych filiach, w niezbyt dobrych warunkach. Teraz wszystkie książki znajdą się w jednym miejscu. Będą stały w nowoczesnych regałach, na których zakup właśnie ogłosiliśmy przetarg. W piwnicy znajdzie się też sala szkoleniowo-konferencyjna, z której jednorazowo będzie mogło korzystać 50 osób, a także czytelnia internetowa. Parter to przede wszystkim wypożyczalnia książek. - Znajdzie się tu kilkanaście stanowisk komputerowych, gdzie nasi czytelnicy z łatwością będą mogli wyszukać interesujące ich pozycje - tłumaczy Ciuruś. Na parterze będzie też tzw. czytelnia podręczna, w której znajdą się najbardziej popularne i najnowsze książki. Trzy kolejne kondygnacje to czytelnie i magazyny zbiorów specjalnych: starych druków, rękopisów, zdjęć, kartografii czy mikrofilmów. - Szykujemy dla nich znakomite warunki - podkreśla Ciuruś. - Przekonają się o tym wszyscy czytelnicy. I to już niedługo. RAMKA: 1 Architekci kontra biblioteka Prace przy budowie nowoczesnego gmachu ruszyły z ponad półrocznym poślizgiem, bo architekci nie wyrobili z przygotowaniem dokumentacji budynku. Sprawa trafiła do sądu. Biblioteka domaga się od biura architektonicznego Stelmach i Partnerzy, które opracowało projekt rozbudowy, odszkodowania za opóźnienie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama