Odchudzą pagony Borysiuka
Bolesław Borysiuk, lubelski poseł Samoobrony, prawdopodobnie pożegna się ze stopniem podporucznika. Wojskowa prokuratura zamierza postawić zarzuty czterem wysokim oficerom MON za sfałszowanie awansu posła.
- 14.09.2006 20:12
Poseł Borysiuk dostał stopień oficerski pięć lat temu, mimo że – twierdzi prokuratura – nie spełniał warunków, aby go otrzymać. Wówczas kadrowcem w wojsku był Tadeusz P., bliski znajomy Borysiuka. (Przeciwko Tadeuszowi P. toczy się sprawa o wyłudzenie od wojska 300 tys. zł.). To przez jego ręce przechodziły wszystkie awanse w wojsku.
Kiedy dwa lata temu sprawa ujrzała światło dzienne, okazało się, że część dokumentów obecnego posła Borysiuka znikła, a część została sfałszowana. W specjalnej karcie – tzw. wtórniku, który posiadają wszyscy wojskowi, ktoś wydrapał żyletką wszystkie informacje. I zaświadczył, że Borysiuk przeszedł wszystkie potrzebne szkolenia, by zostać podporucznikiem.
Ale Bolesław Borysiuk twierdzi, że cała sprawa jest dęta. – Nigdy nikogo nie prosiłem o żaden awans wojskowy – mówi Borysiuk. – Może o tym zaświadczyć mój bardzo dobry znajomy z tamtych lat, Józef Szaniawski. A stopień podporucznika? Niech ci, którzy go nadali, teraz go odbiorą. Mnie na tym nie zależy. (karo)
Reklama
Komentarze