Avia II po tym, jak pokonała w zaległym spotkaniu rezerwy Górnika Łęczna wskoczyła na pierwsze miejsce. Po kilku dniach musiała jednak ustąpić miejsca Ładzie.
Ekipa ze Świdnika w niedzielę dwa razy prowadziła z Granitem, ale ambitni goście nie dawali za wygraną i urwali punkt zdecydowanie mocniejszemu przeciwnikowi. Dlaczego zdecydowanie mocniejszemu? A no ze względu na posiłki z pierwszej drużyny. Spotkanie w „podstawie” rozpoczęli: Kamil Rozmus, Wojciech Kalinowski, Kamil Wojtkowski, Egzon Kryeziu, Wiktor Marek, a do tego jeszcze Kacper Wełniak.
Okazało się jednak, że nazwiska nie grają. Na gola Igora Ziętka odpowiedział Daniel Juchna. Z kolei na trafienie Marka, Maciej Wrzyszcz, który w 84 minucie ustalił rezultat na 2:2.
Lewart znowu zdobył gola w końcówce
Już w piątej minucie meczu Lewart - Tur świetną dwójkową akcję przeprowadzili: Dorian Paluch i Wiktor Denka. Ten drugi oddał piłkę koledze na wolne pole, a Paluch zagrał wzdłuż bramki, gdzie idealnie nabiegał Karol Kalita. Napastnik miejscowych uderzył z „pierwszej” nad głową bramkarza, który nie zdążył zareagować.
Zanim minął drugi kwadrans goście doprowadzili do wyrównania. Adrian Kucybała rozegrał akcję pod polem karnym z Wiktorem Lenardem, a wszystko wykończył ten pierwszy. Tur długo z korzystnego wyniku się jednak nie cieszył. Już w 33 minucie kapitalną piłkę w pole karne wrzucił Arkadiusz Bednarczyk. Jeszcze lepiej zachował się „Kali”, który zgasił futbolówkę na klatkę i błyskawicznie złożył się do strzału. Zaskoczony bramkarz rywali po raz drugi musiał sięgnąć do siatki.
Lewart tym utrzymał prowadzenie do przerwy, ale od razu po zmianie stron znowu był remis. W 49 minucie przyjezdni ruszyli z kontrą czterech na czterech. Jakub Cielebąk najpierw oszukał jednego rywala, a po chwili uderzył między nogami drugiego z kilkunastu metrów. Była jeszcze lekka „obcierka”, ale piłka i tak wylądowała w bramce.
Kolejne fragmenty? Długo w Lubartowie zanosiło się na podział punktów. Po raz kolejny w tym sezonie gospodarze grali jednak do końca. W 86 minucie po centrze z rzutu wolnego w wykonaniu Ernesta Skrzyńskiego zwycięskiego gola po strzale głową zdobył Krystian Żelisko. Dzięki temu trener Bodziak rozpoczął pracę na własny rachunek od zwycięstwa 3:2.
Przebudzenie Janowianki
Po pięciu meczach Janowianka miała na koncie tylko jedno zwycięstwo. A do tego: dwa remisy i dwie porażki. W ramach szóstej serii gier drużyna trenera Rafała Dudkiewicza w końcu wysoko jednak wygrała.
W Rykach prowadziła od 17 minuty, ale szybko odpowiedział niezawodny Bartłomiej Bułhak. Do przerwy zostało 1:1, a w drugiej połowie strzelali już tylko goście. Najpierw Kacper Piechniak, potem Mikołaj Kosior, a gospodarzy dobił Brillant. Dzięki temu drużyna z Janowa Lubelskiego wskoczyła do pierwszej dziesiątki tabeli.
Wyniki Macron IV ligi
6. kolejka:
Victoria Łukowa – Orlęta Łuków 1:2 (Balicki 4 – Gryglak 29, Jastrzębski 86)
Orlęta Radzyń Podlaski – Bug Hanna 0:0
Powiślak Końskowola – Tomasovia Tomaszów Lubelski 3:1 (Pryliński 54, Semeniuk 86, 90+4 – Czapla 73-samobójcza)
Lewart Lubartów – Tur Milejów 3:2 (Kalita 5, 33, Żelisko 86 – Kucybała 26, Cielebąk 49)
Górnik II Łęczna – Świdniczanka 3:4 (Brzyski 17-z karnego, Steszuk 33, Dąber 71 – Badzian 31 i 54-obie z karnych, Tymosiak 45, Kherouf 57)
MKS Ruch Ryki – Janowianka Janów Lubelski 1:4 (Bułhak 23 – Stępniowski 17, Piechniak 50-z karnego, Kosior 65, Brillant 82)
Avia II Świdnik – Granit Bychawa 2:2 (Ziętek 54, Marek 74 – Juchna 62, Wrzyszcz 84)
Łada 1945 Biłgoraj – Lublinianka 2:0 (Poleszak 21, Zarczuk 85)
Zaległy mecz 1. kolejki
Górnik II Łęczna – Avia II Świdnik 0:1 (Izdebski 77).


Komentarze