Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Szmugiel bez granic

Kwitnie nielegalny handel alkoholem i papierosami szmuglowanymi ze Wschodu. W obronie własnych interesów światowe koncerny tytoniowe domagają się zaostrzenia polskiego prawa i apelują do bialskich celników o uszczelnienie granicy.
Mirosław Maksymiuk, wiceprzewodniczący terespolskiej Rady Miasta mówi, że na tzw. pitaczku, czyli prywatnym placu obok dworca PKP, już od 10 lat zbierają się handlarze. - Każdego dnia od godz. 7 kilkadziesiąt osób przywożących zza Buga alkohol i papierosy handluje tam bez przeszkód. Za litr wódki żądają 14-20 zł, za spirytus 13-14 za litr, a za karton papierosów 18-20 zł - wylicza Maksymiuk. Przyznaje, że na placu było kilka akcji służb mundurowych, ale jak tylko funkcjonariusze znikali, handelek wracał do normy. - Nasza komisja samorządowa apelowała o wyeliminowanie tej kompromitującej miasto \"tradycji”. Wyjaśniono nam jednak, że dzieje się to na posesji prywatnej i niewiele da się zrobić - dodaje wiceprzewodniczący. Na handel przemycanymi używkami narzeka też pan Wiktor, bialski emeryt. Podkreśla, że na bazarach i w melinach nawet dzieciom sprzedawane są używki. Sygnały do służb porządkowych nie odnoszą skutku. Emeryt obawia się, że może zdarzyć się wiele zatruć, których źródłem może być spirytus techniczny, który można kupić pokątnie przy bialskiej ul. Kościuszki. Przedstawicieli koncernu British American Tobacco Polska, którzy we worek przyjechali do Białej Podlaskiej, niepokoi rozmiar nielegalnego importu papierosów zza wschodniej granicy. Mówiąc o tym przestrzegali, że tylko 3 proc. szmuglowanego tytoniu spełnia polskie normy. Że większość posiada nadmierne ilości smoły. Podczas spotkania w bialskiej Izbie Celnej przedstawili wyniki swoich badań, z których wynika, że województwo lubelskie zajmuje trzecie miejsce w kraju, po warmińsko-mazurskim i podkarpackim, pod względem ilości nielegalnych papierosów na rynku. Co trzeci papieros, który wypalają mieszkańcy Lubelszczyzny, pochodzi ze szmuglu. Sytuację może jeszcze pogorszyć tania kontrabanda nadciągająca z Chin. Marzena Siemieniuk, rzecznik prasowy bialskiej Izby Celnej poinformowała nas, że British American Tobacco zadeklarowało nawiązanie współpracy z celnikami, fiskusem i pogranicznikami. Chodzi m.in. o wymianę informacji i doświadczeń. Jednocześnie uczestnicy spotkania wskazali na konieczność zmian prawnych. Wnosili o wymierzanie surowszych kar osobom trudniącym się przemytem czy nielegalnym obrotem używkami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama