Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jak zdrowie, panie pośle?

Bolesław Borysiuk przyznaje, że ma kilka kilo za dużo. Włodzimierza Karpińskiego czasami boli głowa i kolana. A Krzysztof Cugowski, w oczekiwaniu na drugą operację biodra, zamienił turystykę górską na telewizyjną.
Są za grubi, mają nadciśnienie i problem z cholesterolem. To główne dolegliwości trapiące naszych posłów. Taką diagnozę postawili lekarze z Gdańska. W badaniu wzięła udział połowa polskiego parlamentu. - Problemem jest nadwaga i otyłość wynikająca ze złej diety, małej aktywności fizycznej - ocenia dr Marcin Rutkowski z Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii AM w Gdańsku. - Kłopoty z nadciśnieniem i cholesterolem mają podobne do reszty społeczeństwa. Za to mniej palą. Alina Gut (68 lat), posłanka Samoobrony, zgłosiła się na badania. - Wszystko jak najlepiej. Nadwagi też nie mam - podzieliła się dobrą wiadomością. Pani poseł waży 61 kg, mierzy 160 cm wzrostu. Papierosów już nie pali. A paliła przez 30 lat. Alkohol? - Nadzwyczaj rzadko. Okazyjnie kieliszek likieru. Poważniejszych chorób nie ma. Czasami żołądek dolega. Śniadanie albo nawet bez śniadania, a potem późny obiad. Jem to, co serwuje sejmowa restauracja. Na pytanie o aktywność sportową odpowiada: spacery i mała gimnastyka w domu. Na zwolnieniu lekarskim była w ubiegłym roku. Złożyło się trochę pechowo - zapalenie mięśni po szczepieniu przeciw grypie. Włodzimierz Karpiński, 45-letni poseł z PO, także był na badaniach. - Bałem się, że z ciśnieniem będzie coś nie tak, bo czasami głowa boli i szumi w uszach. Ale wszystko jest w porządku - cieszy się. Tytoniowym nałogowcem nie jest, ale popala. Pije towarzysko. - Zamiłowanie do czerwonego, wytrawnego pozostało mi z lat studenckich - mówi. - Wtedy piłem węgierskie, teraz kalifornijskie i chilijskie. Niegroźne problemy z kolanami uniemożliwiają intensywne zajmowanie się sportem. Ale w wersji lekkiej jak najbardziej. - Trochę ćwiczę na siłowni, jeżdżę na rowerze, pływam - opowiada. Żadnych diet i ograniczeń. - Jem wszystko. Uwielbiam makarony, pierogi. Nie znoszę szpinaku - mówi. Jego parametry: 85 kg wagi, 178 cm wzrostu. Senator Krzysztof Cugowski nie pali od 21 lat. Alkohol? - Zdarza się. Ale i tak piję rzadziej, niż bym chciał - śmieje się. - Wino, piwo odpadają z powodu nadkwasoty. Jeżeli już to czysta wódka, whisky. Choruje na stawy biodrowe. Kilka lat temu wstawiono mu protezę stawu biodrowego. Teraz czeka na wstawienie drugiej. - Tak mi dokucza, że w najbliższych dwóch miesiącach muszę to załatwić. Senator waży 108 kg przy wzroście 183 cm. - No tak, jakieś 15 kg nadwagi. Staram się odchudzać. Ale widzi pani, ja się tylko staram - śmieje się. Z powodu bioder wszelkie sporty odpadają. A tak lubił turystykę górską. - Została mi turystyka telewizyjna - znowu śmiech. - A! Zapomniałem o basenie. Pływam. Na stawy wyśmienite. Bolesław Borysiuk (58 lat), lubelski poseł Samoobrony, na badaniach nie był, ale Dziennikowi powiedział, że nic mu nie dolega. - Wielogodzinne posiedzenia w Sejmie wymagają zdrowia fizycznego i psychicznego - żartuje. Poseł nie pali, alkohol pije symbolicznie. Przyznaje się do lekkiej nadwagi. - Wzrost 164 cm, waga 72-74 kg. A może za ciężka dieta panie pośle? - Lubię kuchnię mamy i żony, z tłuszczem też - przyznaje Borysiuk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama