Reklama
Nadbużańska \"Stara Baśń\"
Dębowy krzyż za płotem gospodarza z Kuzawki nad Bugiem nie zwraca uwagi obcych. Zresztą obcych w Kuzawce jak na lekarstwo, bo droga tu się kończy. Kilka kroków dalej już granica państwa a za nią królestwo Łukaszenki. Tutejsi ludzie wiedzą jednak, że nie jest to taki zwykły krzyż.
- Małgorzata Żelechowska
- 17.10.2006 14:15
Był rok 1905 . Na Podlasiu szalał tyfus. Chorowali starzy , młodzi, dzieci . Zaraza nie oszczędzała nikogo. Na polach stało nieskoszone zboże. Na wiosce zaczęto już mówić, że kogo zaraza w lecie nie zabierze to w zimie umrze z głodu. W końcu najstarsze wiejskie kobiety chwyciły się ostatniej deski ratunku. Postanowiły jak za dawnych czasów złożyć \"dar ziemi\". Zebrały z całej wsi najcenniejsze odświętne stroje. Mężczyźni wykopali głęboki dół w którym złożono ten cenny dar. Na koniec
postawiono tam solidny dębowy krzyż . Po kilku dniach gorliwych modlitw przy tym krzyżu zaraza na dobre wyniosła się z wioski. Od tego czasu minęło 101 lat a krzyż nadal stoi. Otaczany szacunkiem społeczności lokalnej przypomina, że wiara czyni cuda.
Data dodania:
17.10.2006 14:15
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze