Reklama
Pęd do biegów
136 osób wzięło udział w sobotnim VIII Biegu Sapiehów Kodeń 2007. Splótł się z nim setny maraton Jana Kulbaczyńskiego
- 05.08.2007 17:13
Wystartowało w nim 15 maratończyków z całego kraju.
Radości ze zwycięstwa w 15-kilometrowym Biegu Sapiehów nie ukrywał Przemysław Dąbkowski, tegoroczny absolwent bialskiej AWF. - Przed dwoma laty byłem drugi. Teraz udało mi się poprawić swój rekord życiowy. Warto było przyjechać spod Łomży, gdzie trenuję i od września będę pracować jako trener z młodzieżą - mówi Dąbkowski.
Najstarszym uczestnikiem tego biegu był 81-letni Jan Niedźwiecki z Warszawy. Po raz kolejny stanął na starcie kodeńskiej imprezy. - Bo bieganie to moja trzecia miłość. Będę startować do skończenia 90 lat. A później rozejrzę się za młodą dziewczyną - zapowiada Jan Niedźwiedzki, dawny ułan.
Ryszard Zań, wójt kodeńskiej gminy przyznał, że Bieg Sapiehów dobrze promuje Kodeń. - Jego nazwa wywodzi się od zacnego roku Sapiehów, którzy wybudowali bazylikę i przed wiekami byli włodarzami naszej miejscowości. Impreza ma służyć promocji miejscowości oraz integracji sportowców. Gościliśmy już biegaczy m.in. z Niemiec i Białorusi - nie kryje dumy Zań.
Na mecie maratonu jako pierwszy zameldował się organizator tej imprezy Jan Kulbaczyński. 42-kilometrową trasę przebiegli wszyscy, którzy stanęli na starcie. Sam Kulbaczyński, wzruszony wieloma nagrodami z okazji przebiegnięcia setnego maratonu, dziękował wielu sponsorom i sympatykom kibicującym wytrwałemu amatorowi. Widzowie i sportowcy odśpiewali mu gromkie \"Sto lat”.
Reklama













Komentarze