Ponad 160 koni czystej krwi arabskiej można było podziwiać w ten weekend w Janowie Podlaskim. Na pokaz i aukcję arabów przyjechali kupcy z całego świata oraz VIP-y.
Monika Fajge-Sołtan
12.08.2007 20:41
- Nie przyjechałam w celach handlowych, raczej żeby popatrzeć na konie i odpocząć - powiedziała Jagna Marczułajtis, polska snowboardzistka. - Jednego araba już mam, wystarczy - dodała. W tym roku na trybunach można też było zobaczyć m.in. Monikę Luft oraz nowego ministra rolnictwa Wojciecha Mojzesowicza.
Zaproszenie od organizatorów przyjęła księżniczka Ali, siostra króla Jordanii. - Przyjechała ze swoimi ochroniarzami. Nie odstępują jej na krok - zdradziła Katarzyna Pruchniewicz, rzecznik imprezy.
Janów odwiedziła też Shirley Watts, żona Charliego Wattsa - perkusisty Rolling Stonesów.
Na pokazie i aukcji arabów byli też miejscowi. - Przychodzę tu od lat - mówił 43-letni pan Marek. - Konia nie kupię. Kasy, którą musiałbym wydać, w życiu na oczy nie widziałem, ale przynajmniej sobie popatrzę.
A ceny arabów są dla zwykłych śmiertelników niebotyczne. Gdy zamykaliśmy to wydanie gazety, licytacja trwała w najlepsze, a najwyższą cenę - 300 tys. euro - zapłacono za wyhodowaną w Janowie Podlaskim czteroletnią gniadą klacz Pietę.
Już kilka dni przed rozpoczęciem imprezy większość hoteli i kwater w Janowie i Białej Podlaskiej była pozajmowana. Najważniejsi (czytaj: najbogatsi) nocowali w prywatnym skansenie w Zaborku. - Zatrzymują się u nas głównie kupcy. Rzadziej osoby z pierwszych stron gazet. Przez te kilka sierpniowych dni nie mamy wolnych miejsc - przyznał Arkadiusz Okoń, właściciel posesji.
Komentarze